Po zbiorze rzepaku walkę z chwastami można prowadzić mechaniczne. Gdy wykonywamy to starannie, można uzyskać dobry efekt końcowy. Wymaga to jednak zazwyczaj przeprowadzenia kilku uprawek wykonywanych w określonych odstępach czasu, by chwasty mogły odbić i jednocześnie by jak największa ilość nasion mogła skiełkować. Bardzo często w okresie żniw zwyczajnie brakuje na to czasu.
Co więcej zastosowanie mechanicznej metody może przyczynić się do przesuszenia gleby, a to może przełożyć się na problemy podczas siewu rośliny następczej. Ponadto źle dobrane zabiegi mechaniczne nie są zalecane w przypadku dużego udziału perzu na polu. Porozcinane mechanicznie rozłogi dają początek nowym roślinom i problem perzu może narastać.

Zachwaszczone ściernisko można potraktować z powodzeniem glifosatem. Obecnie na rynku znajduje się ponad 80 preparatów opartych na tym zniesławionym ostatnio związku. Większość z nich zawiera 360 g/l substancji.

- Do zwalczania samosiewów rzepaku wystarcza na ogół dawka 3 l/ha np. Roundup 360 SL, Klinik 360 SL, Glyfos 360 SL itp. Natomiast spokojnie dawkę możemy opuścić do 2 l i dołożyć preparat z substancją MCPA bądź 2-4 D. Takie zabiegi są bardzo popularne na ścierniskach rzepaczanych we Francji czy w Niemczech. Substancje te choć bardzo dobrze pasują do siebie i od lat są tak stosowane, potrzebują jednak trochę odmiennych warunków dotyczących pH cieczy i w ogóle może się zdarzyć tak, że preparaty stosowane razem w pewnym stopniu będą tracić swoją moc. Bardzo ważne jest tu zastosowanie właściwego adiuwanta aby pogodzić te zupełnie odmienne substancje –radzi Grzegorz Wieszołek z Nufarm Polska sp z o.o.

- W ofercie firmy Nufarm (dawniej F&N Agro) jest dostępny preparat Kileo 400 SL, który zawiera glifosat i 2-4D i właściwa do pogodzenia preparatów formulację. Zarejestrowana dawka na samosiewy to 3 l/ha, dodatkowo uzyskujemy szybki efekt działania oraz zwalczamy chwasty trudno zwalczane przez sam glifosat np. skrzyp i powój.

-Pamiętajmy, że po zbiorze rośliny uprawnej, a przed zastosowaniem środka nie powinniśmy wykonywać żadnych zabiegów uprawowych. Na ogół po rzepaku siejemy pszenicę ozimą, stąd spokojnie mamy czas na to aby chwasty odrosły i w II bądź III dekadzie sierpnia możemy zastosować zabieg chemiczny. W momencie zabiegu rośliny perzu powinny mieć wysokość 10-25 cm i wytworzone co najmniej 3-4 w pełni wykształcone liście. Jednoroczne chwasty jednoliścienne powinny mieć co najmniej 5 cm wysokości, a chwasty dwuliścienne w pełni wykształcone dwa liście właściwe. Po desykacji chwastów o wiele lepiej będzie nam się uprawiać glebę, jednak najważniejszą zaletą takiego zabiegu jest to, że zwalczymy nim uciążliwe chwasty wieloletnie – dodaje na koniec Wieszołek.