W tym sezonie jesień była długa i ciepła, było wilgotno a temperatury wysokie, dlatego na wielu plantacjach rzepaku wykształciły się choroby. Niestety sporego nasilenia trzeba się spodziewać tej wiosny, stąd dokładnie należy lustrować pola, bo i zima sprzyja ich rozwojowi.

Straty w plonie z powodu chorób mogą nawet wynieść 50 proc., więc jest o co walczyć. Wiosną po rozmarznięciu gleby należy dokładnie zlustrować plantacje. Raczej na pewno liście na roślinach będą jeszcze przemarznięte, ale uwagę trzeba zwrócić na korzeń i szyjkę korzeniową i sprawdzić czy nie są one uszkodzone, bo one właśnie stanowią swoistą "bramę wejścia dla chorób".

Zdaniem specjalistów, jeśli wiosna również okaże się dość deszczowa, wówczas wzrośnie jeszcze problem z chorobami. Największym zagrożeniem może być, występująca jeszcze jesienią sucha zgnilizna kapustnych i czerń krzyżowych.

Już nie lokalnym, ale i powszechnym kłopotem w uprawach jest kiła kapusty. Dobrze rozwija się też mączniak, a także szara pleśń. Z tymi chorobami nie było jeszcze problemów jesienią, ale przebieg pogody wszystko zmienia. Szara pleśń chętnie atakuje tkanki roślin uszkodzonych wcześniej przez np. mróz, szkodniki, maszyny i aktywnie przyspiesza procesy obumierania.