Bardzo uciążliwy w tym roku jest chowacz podobnik i pryszczarek. Szczególnie niebezpieczny jest pryszczarek kapustnik, który do złożenia jaj wykorzystuje otwory w łuszczynach, wyrządzone wcześniej przez chrząszcze chowacza.

Samice chowacza zaczynają składać jaja, gdy pierwsze łuszczyny osiągną długość 1-3 cm. Wygryzają wówczas mały otworek i do środka wkładają tylko jedno jajo. Po upływie 9 dni wylęga się larwa, która żeruje wewnątrz łuszczyny zjadając 3-7 zalążków nasion.

Po stwierdzeniu obecności szkodników w okresie wykształcania łuszczyn przeprowadza się pierwszy zabieg, a po upływie 7-10 dni należy go powtórzyć w przypadku masowego nalotu.

Pryszczarek kapustnik równie intensywnie żeruje w tym roku w uprawach rzepaku. Jego wystąpienie jest sprzężone z pojawem chowacza, bo samice pryszczarka składają jaja do młodych wykształcających się łuszczyn, które są najczęściej uszkodzone przez chowacza posobnika lub grad. W jednej łuszczynie może występować nawet kilkadziesiąt do 100 larw. Przed dojrzewaniem łuszczyny nabrzmiewają skręcają się i żółkną. Po około 3 tygodniach od złożenia jaj łuszczyna pęka, skutkiem czego reszta nasion obsypuje się.

W naszym kraju występują 2-3 pokolenia pryszczarka kapustnika. Majowe i czerwcowe upały, a także brak opadów, tak jak teraz sprzyja rozwojowi tego szkodnika i wydają więcej pokoleń.

Podobał się artykuł? Podziel się!