Chrząszcze chowacza podobnika opuszczają miejsce zimowego spoczynku wiosną, gdy temperatura ustabilizuje się w okolicach 13°C. Chrząszcz jest czarny, owłosiony osiąga wielkość 2,5-3 mm. Głowa jego jest charakterystycznie wydłużona.

Po odbyciu żeru uzupełniającego samica składa jaja do młodych łuszczyn. Po około 8-9 dniach wylęga się larwa podobnika, która wyjada nasiona.

Larwa niszczy do 5 zawiązków nasion w łuszczynie. Uszkodzona łuszczyna żółknie, deformuje się i może zamierać. Bezpośrednie szkody powodowane przez podobnika są raczej mało znaczące, szkodliwość tego owada polega głównie na tym, że jego żerowania bardzo często tworzy przepustkę dla kolejnego groźnego szkodnika łuszczyn – pryszczarka kapustnika.

Uszkodzone łuszczyny często porażają choroby. Pojawić się może szara pleśń i czerń krzyżowych.

W tym momencie chrząszcze nie stanowią zagrożenia, obserwuje się dopiero początek nalotów. Obecna pogoda wstrzymuje nowe naloty, a więc nikłe są szanse by w najbliższych dniach szkodnik przekroczył próg ekonomicznej szkodliwości.

Do walki chemicznej z tym szkodnikiem należy przystąpić gdy na plantacji stwierdzimy: w rejonie słabego występowania pryszczarka kapustnika: 1 chrząszcza na 1 roślinie, a w rejonie licznego występowania pryszczarka kapustnika: 1 chrząszcza na 2 roślinach. Innym kryterium jest stwierdzenie 4 chrząszczy na 25 roślinach, lub odłowienie w ciągu kolejnych 6 dni w żółtym naczyniu 100 osobników.

Z racji, że termin pojawu szkodników nakłada się, preparaty do oprysku przeciwko chowaczowi podobnikowi przeważnie zwalczają pryszczarka kapustnika, a także słodyszka rzepakowego.