Zakaz dla zapraw neonikotynoidowych w rzepaku wymusza konieczność większej liczby jesiennych oprysków w plantacji. Co znacznie zwiększa koszty produkcji i niewiele ma wspólnego z ekologią, która ma być podstawą dla zakazu zapraw neonikotynoidowych.

Zakaz dla zapraw neonikotynoidowych sprawił, że rolnicy zmuszeni są do wykonywania licznych oprysków. Taka sytuacja, czyli wzrost chemizacji, powoduje większe zagrożenie – niż stosowanie zapraw – dla środowiska i pszczół poprzez ryzyko niewłaściwego stosowania środków ochrony roślin.

Zakaz dla zapraw neonikotynoidowych przyczynił się do wzrostu używania podrabianych pestycydów czy środków niezarejestrowanych, gdyż rolnicy nie posiadają skutecznych alternatyw do ochrony rzepaku. Do zwalczania groźnych szkodników pierwszych faz rozwojowych, m.in. chowacza galasówka, śmietki kapuścianej, tantnisia krzyżowiaczka, miniarki kapuścianej i rolnic, nie ma obecnie zarejestrowanych żadnych insektycydów.

Oponenci wskazują stosowanie zaprawy neonikotynoidowe, jako wysoce szkodliwe dla pszczół. Jednak nie jest udokumentowane przenoszenie się substancji do pyłku i nadal mowa jest o potencjalnym zagrożeniu dla zapylaczy. Zaprawy neonikotynoidowe stosuje się w sierpniu/wrześniu, a nie w czasie największego zagrożenia dla pszczół, czyli w kwietniu/maju podczas kwitnienia rzepaku.

Najbardziej skuteczną i przyjazną środowisku metodą ochrony rzepaku wśród metod chemicznych są zaprawy nasienne. Dostępne są naukowe opracowania, m.in. brytyjski i australijski raport rządowy, parlamentarny z Nowej Zelandii, potwierdzające bezpieczeństwo zapraw neonikotynoidowych.

W naszym kraju Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi dwukrotnie wydał decyzję odmowną i nie udzielił zezwolenia dla tymczasowego (120 dni) stosowania zapraw neonikotynoidowych w rzepaku. Czy polscy rolnicy ponownie już na stracie będą na słabszej pozycji niż w krajach, które bez wahania udzielają derogacji i tym samym mogą uzyskiwać wyższy plon oraz być bardziej konkurencyjni?

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi na odpowiedź pisma złożonego przez Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych miał 30 dni i dotychczas takowej nie udzielił. Przypomnijmy, że celem jest uzyskanie tymczasowego zezwolenia na okres 120 dni dla stosowania zapraw neonikotynoidowych w rzepaku.

Podobał się artykuł? Podziel się!