PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Czarne chmury nad rzepakiem

Czarne chmury nad rzepakiem W ramach implementacji dyrektywy unijnej 2015/1513 zmieniającej dotychczasowe prawo europejskie, opracowywane są nowe krajowe przepisy o biopaliwach i biokomponentach ciekłych; Fot. Shutterstock

Producenci biopaliw odchodzą od oleju rzepakowego jako surowca. Przyniesie to szereg negatywnych konsekwencji. Jest jednak iskierka nadziei, że nie wszystko stracone.



Unia Europejska początkowo entuzjastycznie nastawiona do produkcji biopaliw m.in. z oleju rzepakowego, z czasem zrewidowała swoje stanowisko, twierdząc, że z uwagi na ograniczony obszar ziemi uprawnej w Europie, produkcja roślin przeznaczonych na biopaliwa silnie konkuruje z uprawą roślin wykorzystywanych jako żywność. Zaowocowało to zmianą przepisów prawnych. Dotyczą one m.in. obowiązku spełnienia przez biokomponenty( zaliczane do realizacji NCW) kryterium ograniczenia emisji gazów cieplarnianych w najbliższym czasie na poziomie 50%, a w dłuższej perspektywie o 80%.

Wprowadzana przez Brukselę nowelizacja przepisów ma być m.in. narzędziem do szerszego wykorzystania przez kraje unijne biopaliw nowej generacji, czyli produkowanych z odpadów rolnych, drewna, alg. Nie generują one zapotrzebowania na grunty rolne, w przeciwieństwie do biopaliw I generacji. Zgodnie z unijnymi przepisami do 2020 r. udział energii z biopaliw produkowanych z ziarna zbóż i roślin oleistych, korzeni buraka oraz roślin uprawianych do celów energetycznych na użytkach rolnych nie może przekraczać 7 proc. końcowego zużycia energii w transporcie w poszczególnych państwach członkowskich

W ramach implementacji dyrektywy unijnej 2015/1513 zmieniającej dotychczasowe prawo europejskie, opracowywane są nowe krajowe przepisy o biopaliwach i biokomponentach ciekłych. Środowisko rolnicze jest poważnie zaniepokojone proponowanym ich kształtem. Istnieje bowiem obawa, że w efekcie ich przyjęcia i realizacji zapotrzebowanie producentów paliw na olej rzepakowy zdecydowanie osłabnie. Odbije się to na zakładach tłuszczowych, bowiem w ostatnich latach 60 proc. tłoczonego oleju trafiało właśnie do sektora paliwowego. Stracą także rolnicy – a jest to grupa ok. 100 tys. gospodarstw – uprawiający tę roślinę. Nie trzeba być prorokiem, aby przewidzieć, że cena skupu ziarna rzepakowego zdecydowanie obniży się. Naturalną konsekwencją będzie spadek powierzchni uprawy rzepaku w Polsce. Pozostaną przy nim jedynie te gospodarstwa, które uzyskują wysokie i bardzo wysokie plony. Powodem będzie nie tylko rachunek ekonomiczny, lecz także możliwość zachowania w następstwie roślin chociaż jednego gatunku przerywającego monokulturę zbożową.
Czarne chmury zbierają się nie tylko nad plantatorami rzepaku. Branża świńska wpadnie w kolejny dołek, bo zmaleje dostępność relatywnie taniej poekstrakcyjnej śruty rzepakowej będącej liczącym się źródłem białka paszowego. Trzeba ją będzie zastąpić białkiem importowanym, a to oznacza wzrost kosztów produkcji.

W tym ponurym scenariuszu nadchodzących wydarzeń dostrzegam jeden jasny punkt. Koniec hossy rzepakowej to jednocześnie powstanie sprzyjającego klimatu do autentycznie masowej uprawy soi w Polsce. Producenci paliw już zapowiadają zastąpienie oleju rzepakowego właśnie sojowym bądź palmowym, zatem jest odbiorca. Tłocznie oleju swoje uwolnione moce przetwórcze z radością wykorzystają do przerobu nowego surowca. Przemysł paszowy i hodowcy zwierząt przyjmą krajową śrutę sojową jak przysłowiową mannę z nieba. Z kolei rolnicy mający już wstępne rozeznanie co do możliwości uprawy tej rośliny w naszym kraju nie powinni mieć oporów przed wejściem w jej uprawę na szerszą skalę. Z agrotechnicznego punktu widzenia soja jest zdecydowanie lepszym łamaczem płodozmianu niż rzepak. Ponadto jest zdecydowanie tańsza w produkcji i jak na razie łatwiejsza. Nie trapią jej jeszcze szkodniki ani choroby. Nie wymaga wysokiego nawożenia mineralnego i pozostawia po sobie znakomite stanowisko.

Tak więc jak w życiu – coś się kończy, aby coś się zaczęło. Trzeba to tylko umiejętnie wykorzystać.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (22)

  • Kotjara 2017-01-04 13:47:12
    Gdyby głupota miała skrzydła, a więc i pióra, pewnie napisałaby ten kretyński artykuł. Kocham algi!
  • 2016 2016-12-30 21:34:55
    Coś niesamowitego!. dip. który ma całkiem wypaczony umysł napisał tym razem coś sensownego! Niech żyje nowy rok!!!
  • tip 2016-12-30 21:30:40
    dwa słowa :lobby sojowe
  • polditdi16v 2016-12-30 16:15:21
    Precz w EUrokomuną do której jako kraj dokładamy od samego początku, a w ujęciu formalnych przepływów od tego roku ..... dewianci i złodzieje ustalają normy nam Polakom ! Słowianom !
  • żenada 2016-12-30 08:24:46
    A ja płace 570 za otręby i złodzieje mąkę mają prawie darmo .
  • djp 2016-12-28 12:48:40
    Unia Europejska jest jak dawny blok socjalistyczny. Dzielnie walczy z problemami, które sama wywołuje.
  • Jurek 2016-12-28 12:46:28
    Rzepaku nie ma i nie będzie.Ludzie zboża kosili,gdy były terminy siewu a w innych rejonach nie dawało się betonu orać.U mnie 30 jednostek siewnych czeka na przyszły sezon
  • Rolniczek 2016-12-28 12:23:29
    @ceres
    Popieram w 100%
  • J 23 2016-12-28 12:20:50
    Do ceres. Bardzo dobrze i trafnie do określiłeś
  • rolass 2016-12-28 10:18:17
    no trzeba cos nap by ludzie rzucili sie n apodpisywanie kontraktow i sprzedawali to co maja...propaganda trwa...tak jak pow wczesniej 2 tys to kwestia czasu rzepaku jest bardzo malo nie tylko u nas w calej europie a i co wazne na Ukrainie ;)
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.71.219
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!