Na rodzimym rynku rzepaku sytuacja jest bardzo napięta, bo rolnicy po pierwsze za zebrany surowiec uzyskują cenę o kilkadziesiąt procent niższe niż w roku ubiegłym i średnio kształtują się one na poziomie poniżej 1300 zł/t netto. Po drugie w niektórych zakładach tłuszczowych ustawiają się tak długie kolejki do sprzedaży nasion, nawet trwające dwie doby, co wzbudza wśród rolników niepokój o terminowe wypłacanie należności za surowiec. Po trzecie doszła do tego informacja, że na naszym rynku pojawiły się nasiona z innych krajów - konkretnie z Ukrainy i to regionu, który Polakom kojarzy się nie najlepiej.

Chodzi o okolice Czarnobyla - rejonu, w którym w latach 80. doszło do awarii reaktora atomowego.

W tej sytuacji NSZZ RI ,,Solidarność'' domaga się od Rządu RP podjęcia natychmiastowej interwencji, zanim ukraiński rzepak trafi na polski rynek.

- Zatruty rzepak jest skrajnie niekorzystny dla zdrowia konsumenta oraz przyniesie również niewyobrażalne straty dla polskiej gospodarki - napisano w stanowisku NSZZ RI „Solidarność".

Podobał się artykuł? Podziel się!