PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Dokarmianie kwitnącego rzepaku

Dokarmianie kwitnącego rzepaku Nawożenie nalistne jest powszechnym zabiegiem zasilającym. W ten sposób podaje się roślinom nie tylko mikroelementy, lecz także makroskładniki, takie jak: azot, magnez czy siarkę

Autor: Katarzyna Szulc

Dodano: 27-05-2017 06:45

Tagi:

Czas kwitnienia to ostatni moment na dokarmienie nalistne tej rośliny. Nie warto pominąć tego zabiegu, zwłaszcza na plantacjach rokujących wysoki i bardzo wysoki plon.



Nawożenie nalistne jest powszechnym zabiegiem zasilającym. W ten sposób podaje się roślinom nie tylko mikroelementy, lecz także makroskładniki, takie jak: azot, magnez czy siarkę.

Z plonem 1 t nasion i odpowiednią masą słomy przeciętnie pobierane jest: 50-60 kg azotu, 8-10 kg magnezu (MgO), 8-12 kg siarki (S) lub w przeliczeniu na SO3 - 20-30 kg. Obecnie uprawiane wysokoplenne odmiany charakteryzują się wysokimi wymaganiami pokarmowymi, stąd dokarmianie przez liście magnezem i siarką trzeba traktować jako obligatoryjne. Nie można liczyć na uzupełnienie siarki w formie jej dwutlenku z atmosfery. Obecnie powietrze nie jest "zanieczyszczone" tym pierwiastkiem i zachodzi konieczność dostarczania składnika do roślin. Dokarmianie nalistne azotem, magnezem i siarką nie zwalnia z konieczności nawożenia doglebowego tymi składnikami, ponieważ w tej formie można dostarczyć i pokryć tylko część zapotrzebowania roślin na makroskładniki (całość na mikroskładniki).

Zarówno magnez, jak i siarka pełnią ważne funkcje w roślinie. Pierwszy jest kluczową składową chlorofilu. Ponadto, uczestniczy w blisko połowie znanych reakcji biochemicznych w organizmie roślinnym. Oprócz wpływu na wielkość plonu oddziałuje na jego jakość - zaolejenie rzepaku. Siarka natomiast wchodzi w skład białek pełniących funkcje enzymów, odpowiada za stabilność cząsteczki białka. Jakiekolwiek zaburzenia w dostępności tych pierwiastków odbijają się na reakcjach syntezy aminokwasów siarkowych oraz fotosyntezy. Niedobór pierwiastków prowadzi do słabszego pobierania azotu z gleby i zahamowania jego obiegu w roślinie - przestaje brać udział w przemianie białkowej, w konsekwencji dochodzi do strat w plonie.

NAWÓZ NA ŻÓŁTY PĄK

Rośliny rzepaku pobierają siarkę i magnez najintensywniej w stadium kwitnienia, a największa wrażliwość na niedobór składników przypada na okres od pąkowania do fazy tworzenia łuszczyn. Składniki podaje się nalistnie, przeważnie dwukrotnie, od fazy rozety do kwitnienia. Najszybciej z tych trzech makroskładników przez liście przenika azot, szybko również magnez, wolniej siarka, a najwolniej mikroskładniki. Każdy zabieg nalistny, w tym również aplikacja nawozu, jest stresem dla roślin. Występuje też ryzyko poparzenia roślin, stąd bardzo istotne jest stężenie cieczy roboczej, szczególnie odnośnie azotu. W fazie żółtego pąka do dolistnego nawożenia azotem wykorzystać można wodny roztwór mocznika w stężeniu 5 7 proc. Aplikując go łącznie ze środkami ochrony roślin, należy je stosować w niższych zalecanych dawkach, ponieważ w połączeniu z mocznikiem są bardziej agresywne w stosunku do roślin.

Razem z mocznikiem podaje się też magnez oraz siarkę, dodając 5-proc. roztwór (5 kg/100 l wody) siedmiowodnego siarczanu magnezu. Aby dostarczyć składniki, stosuje się też 3-proc. roztwór jednowodnego siarczanu magnezu oraz wieloskładnikowe nawozy płynne, które zawierają makro- i przede wszystkim mikroelementy. Przeważnie nawozy nalistne stosuje się łącznie ze środkami ochrony roślin i to właściwy moment dla zabiegu ochronnego warunkuje termin aplikacji nawozów nalistnych.

ABY DOKARMIANIE BYŁO EFEKTYWNE

Optymalna wilgotność powietrza w momencie przeprowadzenia zabiegu opryskiwania mieści się w granicach 60-80 proc. Dopuszczalne jest też wykonywanie tego zabiegu przy wilgotności powietrza nieco powyżej 40 proc. Kiedy jest sucho i gorąco, trzeba zabieg przeprowadzić bardzo wcześnie rano, ale nie na rosę, ze względu na niebezpieczeństwo ociekania cieczy roboczej. Stosowanie nawozów w temperaturze powyżej 20oC jest nieefektywne. W takich warunkach, przy wysokiej temperaturze i niskiej wilgotności powietrza, kropla zdąży odparować, zanim dotrze do liścia.

Temperatura powietrza, przy której powinno wykonywać się zabieg, to ok. 15-16oC. Zawsze zabieg dokarmiania będzie bardziej efektywny, gdy przeprowadzany jest na zdrowe, suche rośliny, przy pełnym turgorze liści. Wpływ na uwalnianie i pobranie składników z nawozu ma jego punkt higroskopijności, czyli podatność preparatu na wchłanianie wilgoci czy nawet wiązanie z wodą. Dla przykładu, siedmiowodny siarczan magnezu najlepiej pobierany jest przy 90 proc. wilgotności (punkt higroskopijności nawozu). Oznacza to, że najwłaściwszą porą do jego aplikacji jest godzina ok. 3 w nocy. Najwyższa, 90-proc. wilgotność powietrza panuje właśnie pomiędzy 3 a 4 godziną w nocy, przed punktem rosy i wówczas są najlepsze warunki do uwalniania i pobrania składników z tego nawozu.

 

Artykuł ukazał się w majowym numerze miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • z.., 2017-05-27 16:22:12
    :) .... ATORA....powiem jak zbiorę...jeszcze żółto....od kilku lat z tej firmy...nie widać mnie ........albo człowiek mały albo rzepak blisko 2m.....od kilku lat z tej samej firmy....zobaczymy jak obronił plon po mrozie na kwiatki.....czy nadrobi...???
    Wjeżdżam do momentu jak 10% kwitnie ...potem już się nie da...:)
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.159.85.193
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!