Nawożenie nalistne jest powszechnym zabiegiem zasilającym. W ten sposób podaje się roślinom nie tylko mikroelementy, lecz także makroskładniki, takie jak: azot, magnez czy siarkę.

Z plonem 1 t nasion i odpowiednią masą słomy przeciętnie pobierane jest: 50-60 kg azotu, 8-10 kg magnezu (MgO), 8-12 kg siarki (S) lub w przeliczeniu na SO3 - 20-30 kg. Obecnie uprawiane wysokoplenne odmiany charakteryzują się wysokimi wymaganiami pokarmowymi, stąd dokarmianie przez liście magnezem i siarką trzeba traktować jako obligatoryjne. Nie można liczyć na uzupełnienie siarki w formie jej dwutlenku z atmosfery. Obecnie powietrze nie jest "zanieczyszczone" tym pierwiastkiem i zachodzi konieczność dostarczania składnika do roślin. Dokarmianie nalistne azotem, magnezem i siarką nie zwalnia z konieczności nawożenia doglebowego tymi składnikami, ponieważ w tej formie można dostarczyć i pokryć tylko część zapotrzebowania roślin na makroskładniki (całość na mikroskładniki).

Zarówno magnez, jak i siarka pełnią ważne funkcje w roślinie. Pierwszy jest kluczową składową chlorofilu. Ponadto, uczestniczy w blisko połowie znanych reakcji biochemicznych w organizmie roślinnym. Oprócz wpływu na wielkość plonu oddziałuje na jego jakość - zaolejenie rzepaku. Siarka natomiast wchodzi w skład białek pełniących funkcje enzymów, odpowiada za stabilność cząsteczki białka. Jakiekolwiek zaburzenia w dostępności tych pierwiastków odbijają się na reakcjach syntezy aminokwasów siarkowych oraz fotosyntezy. Niedobór pierwiastków prowadzi do słabszego pobierania azotu z gleby i zahamowania jego obiegu w roślinie - przestaje brać udział w przemianie białkowej, w konsekwencji dochodzi do strat w plonie.

NAWÓZ NA ŻÓŁTY PĄK

Rośliny rzepaku pobierają siarkę i magnez najintensywniej w stadium kwitnienia, a największa wrażliwość na niedobór składników przypada na okres od pąkowania do fazy tworzenia łuszczyn. Składniki podaje się nalistnie, przeważnie dwukrotnie, od fazy rozety do kwitnienia. Najszybciej z tych trzech makroskładników przez liście przenika azot, szybko również magnez, wolniej siarka, a najwolniej mikroskładniki. Każdy zabieg nalistny, w tym również aplikacja nawozu, jest stresem dla roślin. Występuje też ryzyko poparzenia roślin, stąd bardzo istotne jest stężenie cieczy roboczej, szczególnie odnośnie azotu. W fazie żółtego pąka do dolistnego nawożenia azotem wykorzystać można wodny roztwór mocznika w stężeniu 5 7 proc. Aplikując go łącznie ze środkami ochrony roślin, należy je stosować w niższych zalecanych dawkach, ponieważ w połączeniu z mocznikiem są bardziej agresywne w stosunku do roślin.