Taka ilość surowca pozwoliła na wyprodukowanie: 856 tys. ton oleju surowego, 393 tys. ton oleju rafinowanego, 1 125 tys. ton śruty, 74 tys. ton makuchu.

Uwzględniając 150 tys. ton nasion poza PSPO, wychodzi że łączny przerób rzepaku w kraju wyniósł ponad 2,2 mln ton - podała Słodowa.

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że produkcja rzepaku w zeszłym roku wyniosła 1 866 tys. t, po uwzględnieniu eksportu (302 tys. t wg Sparks w okresie VII-IV, czyli zakładając 317 tys. t w całym sezonie) i importu (302 tys. t wg Sparks w okresie VII-IV, 335 tys. t w całym sezonie). Można dalej wywnioskować, że w kraju było 1 884 tys. t rzepaku, czyli łącznie z zapasami szacowanymi przez naukowców Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w wysokości 150 tys. t byłoby 2 034 tys. t nasion.

PSPO stawia pytanie, gdzie są potrzebne do zamknięcia bilansu prawie 200 tys. t rzepaku - nie wspominając już o zapasach na nowy sezon?

- Czy w takim razie zapasy wyniosły ponad 340 tys. t, czy kilkukrotnie podwyższane już zbiory były jeszcze większe? Niestety w tych rozważaniach ciężko skorzystać z danych dotyczących skupu - zgodnie z monitoringiem MRiRW w całym sezonie skupiono 1 488 tys. ton rzepaku - poinformowała Agnieszka Słodowa w Oil Express.