Co konkretnie oznacza ta choroba dla upraw? Przyczyną jej wystąpienia jest wysoka wilgotność powietrza przy wysokiej lub niskiej temperaturze. - Korzenie kierują do liści większą ilość wody niż liście są w stanie odparować, komórki nabrzmiewają i pękają. Takie pęknięcia stanowią oczywiście bramę wejścia patogenów - wyjaśnia Łączny.

Rzepak ozimy 13 maja w rejonie Polski zachodniej i południowo-zachodniej znajdował się w fazie początku kwitnienia (BBCH 63-65), z kolei na północy i wschodzie kraju rośliny w mniej zaawansowanej fazie rozwojowej (BBCH 61).

- W rejonie Polski południowej podczas pierwszych dni maja odnotowano opady wysokości 60 mm. Tak wysoka suma opadów w połączeniu z panującą obecnie wysoką temperaturą spowodowała rozwój miseczkowatych apotecjii zgnilizny twardzikowej na powierzchni gleby, które rozpoczną wysiewanie zarodników. Zarodniki workowe zwane askosporami przerastają tkanki rośliny, a szczególnie intensywnie opadłe płatki kwiatowe na liściach - mówił Łączny.

Dlatego warto zastosować zabiegi fungicydowe. To jednak nie jedyny problem w uprawach rzepaku. Zagraża im też słodyszek rzepakowy.

- Na plantacjach rzepaku obserwujemy również pierwsze naloty chowacza podobnika. Próg szkodliwości dla tego szkodnika na początku kwitnienia to 1 chrząszcz na roślinie. Kolejnym groźnym szkodnikiem, który powoduje wysokie straty w uprawie rzepaku jest pryszczarek kapustnik - podkreśla Szymon Łączny z BASF.

Podobał się artykuł? Podziel się!