Oczywiście tylko część wprowadzonych za pomocą nawozów składników rzepak wykorzysta jesienią. Duże rezerwy zostaną na wiosnę. Przy czym bardzo ważne dla przyswajalności zwłaszcza fosforu jest uregulowane pH pod rzepak. W środowisku kwaśnym lub zasadowym fosfor przechodzi w formy nierozpuszczalne, a więc i nie przyswajalne, których rośliny nie są w stanie pobrać.

Dostępność potasu już nie jest aż tak zależna od pH. Uwolnione jony potasowe z nawozów są przede wszytskim wiązane wymiennie przez kompleks sorpcyjny gleby. W tej formie są w dużej mierze chronione przed wymyciem ich z gleby i pozostają długo w formie dość łatwo dostępnej dla roślin. Z pewnymi stratami potasu na skutek wymywania można się liczyć na glebach o słabym kompleksie sorpcyjnym (lżejszych i ubogich w próchnice i części spławialne).

Dawkę nawozów warto również dostosować do naturalnej zasobności gleby w przyswajalne formy tych pierwiastków oznaczone wcześniej dzięki analizie gleby.

Stopień wykorzystania potasu z nawozów potasowych oscyluje na poziomie 50-70 proc. Należy zatem uwzględnić to w planowanym nawożeniu potasowym. Z drugiej strony ilość planowanego potasu można zredukować w przypadku wprowadzenia do gleby słomy, która jest dość zasobna w potas. Słoma jest jednak uboga w fosfor, gdyż pierwiastek ten głównie akumuluje się w generatywnych organach (nasionach, ziarnie), w związku z tym zazwyczaj wywożony jest z pola.

Wybierając nawozy pod rzepak warto zaznaczyć, że rzepak nie ma wyraźnych preferencji co do formy chemicznej nawozu. Nie jest wrażliwy na chlorki, więc swobodnie potas może być zastosowany w formie powszechnie stosowanej soli potasowej. Siarczan potasu choć byłby również cennym źródłem siarki, ze względu na wysoką cenę nie jest zbyt często stosowany po rzepak.

Pod lupę należy jednak wziąć nawozy fosforowe, bo te od siebie potrafią różnić się znacznie rozpuszczalnością. Te słabo rozpuszczalne nie są zalecane pod rzepak, gdyż spowolnione uwalnianie z nich fosforu może doprowadzić do poważnych niedoborów tego składnika w roślinie rzepaku. Tu trzeba również wziąć pod uwagę, że wraz z obniżającą się na przestrzeni jesieni temperaturą fosfor jest słabiej pobierany i w efekcie rośliny mogą cierpieć na jego deficyt.