- Na jesieni szacowaliśmy wielkość areału uprawy rzepaku ozimego na ok. 760 tys. ha, na pewno ta powierzchnia po zimie została znacznie uszczuplona, bo wiele plantacji zaorano. Trudno jednak na razie oszacować ich skalę, jest na to po prostu za wcześnie - dodaje dr Rosiak. Specjalistka ocenia, że dopiero maj i czerwiec zweryfikuje rzeczywistość.

- W ubiegłym sezonie średnie plony wynosiły 2,7 t/ha, teraz na pewno będą niższe, ale to nie będzie olbrzymia różnica. Wpłyną na to przede wszystkim susza i słaba kondycja roślin już jesienią - mówi dr Ewa Rosiak. Podobał się artykuł? Podziel się!