Tegoroczne zbiory rzepaku będą na pewno niższe w Polsce i w Europie, a nieco wyższe w skali globalnej. Przymrozki spowodowały duże wymarznięcia – mówi dr inż. Ewa Rosiak z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Oil World szacuje, że w sezonie 2012/13 nastąpi znaczący wzrost zbiorów nasion oleistych na świecie – o 8,4 proc. do 471,9 mln ton. Spodziewana jest przede wszystkim zwyżka produkcji soi – o 15,3 proc. do 273,9 mln ton. Największy wzrost zbiorów prognozowany jest w Argentynie, Brazylii i w USA, zaś rzepaku w Kanadzie i w Indiach.

Natomiast spadek zapowiadany jest w krajach Unii Europejskiej. Tu plantacje rzepaku przezimowały znacznie gorzej niż w ostatnich latach. Areał tych upraw obniży się do 6 mln ha, z 6,7 mln ha w roku poprzednim i 6,9 mln ha przed dwoma laty. Również w Polsce zbiory mają zmaleć.

 – Według oceny GUS około 30 proc. zasiewów kwalifikowało się do zaorania – wyjaśnia dr inż. Ewa Rosiak. – Szacujemy, że tegoroczne zbiory, przy niższym areale uprawy, ocenianym przez nas na 680 tysięcy hektarów i plonach równie niskich jak w dwóch ostatnich latach, ukształtują się na poziomie 1,6 mln ton, może troszeczkę mniej, wobec 1,9 mln ton przed rokiem.

W związku z tym, należy spodziewać się wzrostu stawek.  

 – W roku ubiegłym ceny rzepaku znacząco wzrosły – przypomina dr inż. Ewa Rosiak. – Były o ponad 40 proc. wyższe na rynku krajowym niż przed rokiem. W tej chwili szacujemy, że nastąpi dalszy, około 9 proc. wzrost. W III kwartale, w którym skupujemy ponad 50 proc. zbiorów, te ceny powinny wynosić około 2 tys. złotych za tonę.

Skala wzrostu stawek rzepaku będzie uzależniona w znacznej mierze od notowań jego cen na rynku europejskim oraz relacji złotego względem euro. Jednocześnie wyniki handlu zagranicznego oleistymi pogorszą się. Wpływu z eksportu surowców i produktów oleistych zmaleją o 8 proc., natomiast wydatki na ich import wzrosną o 17 proc.