- Wartości Klimatycznego Bilansu Wodnego (KBW), na podstawie których dokonywana jest ocena stanu zagrożenia suszą są ujemne na całym terytorium Polski. Wartości te względem poprzedniego okresu raportowania uległy zwiększeniu, średnio dla kraju były one wyższe o 7 mm. Natomiast w północno-wschodnich oraz zachodnich rejonach Polski odnotowano obniżenie tych wartości wynoszące ok. 10 mm – informuje prof. Andrzej Doroszewski z IUNG.

Obecnie zagrożenie suszą w Polsce występuje dla rzepaku i rzepiku uprawianych na glebach II kategorii oraz dla buraka cukrowego uprawianego na glebach II i III kategorii podatności na suszę.

Dla przypomnienia II kategorię gleb (lekkie), grupę granulometryczną stanowią: piaski gliniaste lekkie, piaski gliniaste lekkie pylaste, piaski gliniaste mocne, piaski gliniaste mocne pylaste. Natomiast III kategorię gleb (średnie) stanowią: gliny lekkie, gliny lekkie pylaste, pyły gliniaste, pyły zwykłe, pyły piaszczyste.

- Susza dla rzepaku i rzepiku występuje w 13 województwach kraju, w 1407 gminach (w 45,9 proc. gminach Polski) na 11,7 proc. gruntów ornych. Największe zagrożenie suszą (w ponad 96 proc. gmin) zostało odnotowane w województwach opolskim i łódzkim. Bardzo duże występuje również w czterech woj.: dolnośląskim, mazowieckim, wielkopolskim oraz w lubelskim (w ponad 63 proc. gmin) – czytamy w raporcie.

Z kolei dla buraka występuje również w 13 województwach, w 1409 gminach (w 46 proc. gmin kraju) na 13,2 proc. gruntów ornych – najwięcej na Opolszczyźnie i Ziemi Łódzkiej.

- Obniżenie plonów z powodu suszy o 20 proc. w skali gminy w stosunku do plonów uzyskanych w średnich wieloletnich warunkach pogodowych, stwierdzono w okresie wegetacyjnym w 2015 roku na terenie Polski wśród 14 grup i gatunków roślin: zbóż jarych, zbóż ozimych, krzewów owocowych, truskawek, roślin strączkowych, rzepaku i rzepiku, tytoniu, warzyw gruntowych, ziemniaka, chmielu, kukurydzy na kiszonkę, kukurydzy na ziarno, buraka cukrowego i drzew owocowych – podaje prof. Doroszewski.

- W pierwszej dekadzie września odnotowano stosunkowo duże ochłodzenie, z temperaturą poniżej 14°C na Pojezierzu Pomorskim oraz na Podlasiu. Na pozostałym obszarze Polski również było chłodno od 14 do 16°C, tylko na Opolszczyźnie oraz na Dolnym Śląsku notowano miejscami temperaturę powyżej 16°C. Druga dekada tego miesiąca była już cieplejsza. Na północy kraju notowano temperaturę od 15,5 do 16,5°C, im dalej na południe kraju tym było cieplej, w części środkowej od 16,5 do 17,5°C a w Kotlinie Sandomierskiej a zwłaszcza na Podkarpaciu odnotowano od 18 do ponad 18,5°C – czytamy w raporcie.