"Samorząd rolniczy jest rozczarowany brakiem zgody na czasowe stosowanie zapraw neonikotynoidowych w tym sezonie w Polsce. Wycofanie zapraw spowodowało konieczność stosowania wielokrotnych oprysków, które zdecydowanie bardziej niż zaprawy zwiększają zagrożenie dla pszczół i obciążają środowisko" - napisała Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRiR). To kolejny apel organizacji rolniczych w tej sprawie.

Izby zwracają uwagę, że rolnicy, wobec niemożności stosowania zapraw neonikotynoidowych, muszą wielokrotnie opryskiwać całą powierzchnię plantacji insektycydami, co zwiększa chemizację i w rezultacie ryzyko niewłaściwego stosowania tych środków, a także podwyższa koszty produkcji.

Według KRiR, dostępne na polskim rynku substancje mogące zastąpić zaprawy są mniej skutecznie, co m.in. zwiększyło ryzyko wymarznięć plantacji. Producenci rzepaku informują o problemach z uzyskaniem odszkodowań od firm ubezpieczeniowych ze względu na niewystarczającą ochronę plantacji, spowodowaną brakiem zapraw - stwierdza samorząd rolniczy.

"Niezwykle niepokoi nas niesprawiedliwy sposób oceny UE bezpieczeństwa neonikotynoidów (...). Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), pod wpływem Komisji Europejskiej, korzysta z projektu wytycznej w sprawie oceny ryzyka środków ochrony roślin dla pszczół, powszechnie krytykowanego za jego niepraktyczność i w rezultacie niezatwierdzonego przez państwa członkowskie" - stwierdzają Izby.

Podkreślają, że KE odrzuca wszelkie inicjatywy krajów unijnych, w tym Polski (z 2016 r.), mających na celu szybkie uaktualnienie i przyjęcie projektu wytycznej. Dotyczy ona m.in. utworzenia grupy eksperckiej państw członkowskich do aktualizacji projektu.

Decyzję o zakazie stosowania zapraw neonikotynoidowych w uprawie rzepaku resort rolnictwa wydał w połowie maja br. Podobne decyzje zapadały także w poprzednich latach. Zapraw nie można stosować od 2013 r.

Ministerstwo rolnictwa kilka dni temu opublikowało na swojej stronie internetowej stanowisko ws. stosowania tych zapraw. "Wydając decyzję wzięto pod uwagę obowiązujące w UE zakazy wysiewu zaprawionych tymi substancjami nasion rzepaku oraz nadal trwającą ocenę danych naukowych dotyczących potencjalnie szkodliwego działania ww. substancji czynnych dla pszczół i innych zapylaczy przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności" - czytamy w stanowisku resortu.

"Mając na względzie nierozerwalny związek między pszczołami a jedną z głównych upraw miododajnych jaką jest rzepak, zapewnienie bezpiecznej dla tych zapylaczy ochrony chemicznej jest równie istotne jak produkcyjność i opłacalność jego uprawy" - tłumaczy ministerstwo.

Podobał się artykuł? Podziel się!