Na podstawie wykonanych badań ankietowych dokonaliśmy oceny technologii produkcji rzepaku w Polsce pod kątem agrotechnicznym. Uwzględniliśmy w niej jednocześnie potencjalne możliwości zwiększenia efektywności produkcji. Przeprowadzona ocena pozwala na weryfikację dotychczas stosowanej w gospodarstwie technologii produkcji.

ZBILANSOWAĆ NAWOŻENIE

Ktoś może powiedzieć, że można "zaoszczędzić" na nawozach - będzie tanio i ekologicznie. Nic bardziej błędnego, to polityka na krótką metę. Rzepak na obniżkę wielkości nawożenia reaguje silnym spadkiem plonu - szczególnie w trudniejszych warunkach, np. podczas suszy. Nie jest to też żadna ekologia - siać i zbierać bez nawożenia to sposób znany z dawnych czasów (obecnie jeszcze wykorzystywany w Ameryce Południowej), który należy uznać za gospodarkę rabunkową prowadzącą do wyjałowienia gleby. Wykorzystywany w uprawie rzepaku czy też innych gatunków (np. zbóż), wywołuje degradację siedliska, czyli nie ma nic wspólnego z ochroną środowiska i powinien być karany.

Skąd taki może nieco ostry wstęp? Z zestawienia uzyskanych w ankietach wielkości nawożenia (rysunek 1.) z zapotrzebowaniem pokarmowym rzepaku oraz z jakością i zasobnością gleb w Polsce. Synteza publikacji różnych autorów pozwala stwierdzić, że rzepak ma duży apetyt (jeden z największych wśród upraw polowych). Przy plonie nasion na poziomie 3-4 t/ha pobiera on: 180-240 kg N, 80- 110 kg P2O5, 170-250 kg K2O, 30-40 kg MgO oraz 30-50 kg S. Do tego dodajmy, że większość gleb w Polsce ma dość niską bonitację (średnia to IV klasa) i słabą zasobność w podstawowe składniki mineralne. Litościwie pomijamy fakt coraz gorszej sytuacji z pH gleb i potwierdzonym malejącym wg GUS z roku na rok zużyciem nawozów wapniowych.

Zebrane dane pozwalają stwierdzić, że 80-90 proc. badanych gospodarstw nawozi w miarę przyzwoicie azotem, natomiast niewystarczająco fosforem i szczególnie potasem. Zakładamy jednak, że ankietowane gospodarstwa nie uwzględniły nawożenia naturalnego, a część z nich gospodaruje na glebach dobrych, a tym samym bardziej zasobnych, co mogło spowodować spadek średnich wielkości zużywanego na ha N,P i K. W nieco lepszych (od średniej krajowej) warunkach glebowych jest to poziom nawożenia umożliwiający uzyskanie 3-3,5 t ziarna rzepaku z ha i tyle też statystycznie zbierają gospodarstwa w Polsce.