Zdaniem dr Lecha Kempczyńskiego z PSPO cała złożoność procesu kształtowania cen rzepaku sprawia, że trudno jest w obecnej chwili podawać nawet przybliżony poziom jego cen z nowych zbiorów. Jeszcze trochę musi pozostać on w sferze przewidywań, dociekań czy prognoz. - Ale fakt, że ubiegłoroczne ceny rzepaku przekroczyły granice zdrowego rozsądku, należy mieć nadzieję, że w nadchodzącym sezonie pozostaną one w tych granicach - mówi Kempczyński.

Na cenę surowca wpływa wiele czynników, które znajdują swoje odzwierciedlenie przez notowania kontraktów terminowych na nasiona rzepaku na giełdzie MATIF, która ma istotny wpływ na kształtowanie poziomu cen. Ponadto zdaniem Kempczyńskiego nie można wykluczyć możliwości występowania transakcji spekulacyjnych, ponieważ rzepak i inne nasiona oleiste cały czas są bardzo atrakcyjnymi produktami dla tego typu działań. Podobał się artykuł? Podziel się!