PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Jeden środek nie wystarczy - zwalczanie szkodników rzepaku

Jeden środek nie wystarczy - zwalczanie szkodników rzepaku

Autor: Paweł Węgorek, Joanna Zamojska, Daria Dworzańska

Dodano: 24-03-2015 12:35

Tagi:

Słodyszek rzepakowy i chowacz podobnik często równocześnie atakują plantacje rzepaku. Skuteczny zabieg ochronny przeciwko nim przy użyciu jednego tylko środka chemicznego jest bardzo trudny.



Równoczesne występowanie kilku gatunków szkodników na danej uprawie jest w ochronie roślin częstym zjawiskiem. Niekiedy progi szkodliwości dwu lub większej liczby gatunków są przekroczone i wówczas konieczne jest ich równoczesne zwalczanie. Rzepak ozimy i jary atakowane są przez różne gatunki szkodliwych owadów przez cały okres wegetacji, co powoduje, iż ochrona insektycydowa tych upraw jest intensywna i wymaga niejednokrotnie przynajmniej kilku zabiegów chemicznych. Każdy gatunek owada posiada własne, genetycznie uwarunkowane mechanizmy obronne, które powodują, że w różnym stopniu toleruje on różne toksyczne substancje naturalne i syntetyczne.

Najczęściej są to mechanizmy oparte na zmianie budowy miejsca docelowego, na które w organizmie owada powinna oddziaływać toksyna, enzymatycznej detoksykacji trucizn, ale równie często są to zmiany w zachowaniu owadów, które czasowo zaprzestają aktywności żerowej i ruchowej lub wytwarzają substancje ograniczające przenikanie toksyn przez okrywy ciała. Jest to wynik setek milionów lat koewolucji roślinożernych owadów i roślin, które również na drodze genetycznej wytwarzały rozmaite toksyny ograniczające ich niszczenie na skutek żerowania owadów (na przykład - kwas salicylowy, kwas jasmonowy, solanina, systemina i inne). Wiele z tych substancji, jak na przykład nikotyna, pyretryna, stało się prekursorami nowoczesnych insektycydów. Stąd w przyrodzie występuje najczęściej wąska specjalizacja gatunkowa roślinożerców i zjadanych przez nie gatunków roślin.

Obecnie bardzo silnym, dodatkowym bodźcem selekcjonującym w populacjach szkodników odporność na substancje toksyczne, jest stały, silny nacisk substancji czynnych insektycydów. Spowodował on, że populacje niektórych szkodników są dziś odporne w stopniu tak wysokim, że zabiegi insektycydowe w stosunku do nich nie są wystarczająco skuteczne. W Polsce, w ostatnich latach, duże kłopoty w ochronie rzepaku ozimego i jarego sprawia słodyszek rzepakowy i chowacz podobnik, gatunki, które na skutek zmian klimatycznych często równocześnie atakują plantacje rzepaku w stopniu wymagającym chemicznego zwalczania. Monitoring odporności wymienionych szkodników rzepaku, od lat prowadzony jest w Instytucie Ochrony Roślin - Państwowym Instytucie Badawczym w Poznaniu. Badania wyraźnie wskazują, że wymienione wyżej gatunki mają zróżnicowany, odmienny profil wrażliwości na te same substancje czynne insektycydów zalecanych do ich zwalczania i że skuteczny zabieg ochronny przeciwko nim przy użyciu jednego tylko środka chemicznego jest bardzo trudny.

Wyniki badań wykazują wysoką odporność słodyszka rzepakowego na substancje czynne większości pyretroidów (alfa-cypermetryna, cypermetryna, deltametryna, esfenwalerat, gamma-cyhalotryna, lambda-cyhalotryna, zeta-cypermetryna). Niestety, większość zalecanych w Polsce insektycydów do zwalczania słodyszka rzepakowego oparta jest na wymienionych powyżej substancjach czynnych, a wyniki badań wskazują wyraźnie, że zabieg przy ich użyciu może nie być skuteczny. W tej grupie chemicznej tylko tau-fluvalinat wykazywał w badaniach monitoringowych zadowalające rezultaty zwalczania słodyszka rzepakowego. Skuteczniejsze od zalecanych pyretroidów są w zwalczaniu omawianego szkodnika neonikotynoidy (acetamipryd, tiachlopryd). Natomiast zdecydowanie najsilniejszymi toksynami w odniesieniu do tego szkodnika są dwie substancje czynne: związek fosforoorganiczny - chloropiryfos oraz związek z grupy oksadiazyn - indoksakarb.

Sytuacja z chowaczem podobnikiem jest niestety prawie dokładnie odwrotna. Gatunek ten jest bardzo wrażliwy na wszystkie badane substancje czynne pyretroidów, natomiast nieco słabiej reaguje na neonikotynoidy. Wykazuje całkowitą odporność na indoksakarb, który, jak wspomniano, bardzo skutecznie zwalcza słodyszka rzepakowego. Jedyną substancją, w odniesieniu do której nie występują różnice w poziomie wrażliwości słodyszka rzepakowego i chowacza podobnika, jest chloropiryfos, jednakże ta właśnie substancja, z uwagi na ryzyko zatrucia pszczół w okresie zwalczania chowacza podobnika, jest zalecana do zwalczania jedynie słodyszka rzepakowego.

W IOR-PIB trwają badania nad wytłumaczeniem zróżnicowania w odporności omawianych gatunków na te same substancje czynne insektycydów. Postęp w dziedzinie biologii molekularnej wskazuje na różnice w budowie kanału sodowego, głównego receptora pyretroidów i oksadiazyn u obu gatunków. Występują różnice w molekularnej budowie enzymów detoksykacyjnych i ekspresji genów warunkujących ich produkcję w organizmie owada w odpowiedzi na sygnały chemiczne. Badania nad zmianami zachowania pod wpływem działania różnych toksyn są w toku. W ostatnich latach dodatkowo bada się wpływ insektycydów na zachowanie, rozwój, procesy pamięci i nawigacji u pszczół. Stanowi to dodatkowe utrudnienie w ochronie rzepaku przed szkodnikami, ograniczając wybór dostępnych substancji czynnych, zwłaszcza w okresie przed kwitnieniem i w okresie kwitnienia rzepaku. Z badań wynika, iż żaden z zalecanych pyretroidów nie działał repelentnie i nie odstraszał pszczoły miodnej od odwiedzania opryskanych pól rzepaku. Spośród zalecanych insektycydów najbezpieczniejsze dla tych owadów są środki oparte na acetamiprydzie, tau-fluvalinacie i tiachloprydzie.

Wiedza na temat poziomów wrażliwości szkodliwych owadów, ich odporności i okresów zwalczania pomaga w unikaniu błędów co do wyboru środka chemicznego. Niestety wiele z zalecanych obecnie insektycydów, na skutek zjawiska odporności, nie daje gwarancji skutecznej ochrony rzepaku. Obecnie dostępne są strategie ochrony rzepaku uwzględniające najnowsze wyniki badań nad odpornością szkodników, biorące także pod uwagę ochronę entomofauny pożytecznej, a w szczególności pszczoły miodnej.

Artykuł został opublikowany w 2/2015 wydaniu Farmera. Zobacz więcej materałów z tego wydania.

Zapraszamy również do prenumeraty gazety. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

MULTIMEDIA

×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.183.183
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!