Równoczesne występowanie kilku gatunków szkodników na danej uprawie jest w ochronie roślin częstym zjawiskiem. Niekiedy progi szkodliwości dwu lub większej liczby gatunków są przekroczone i wówczas konieczne jest ich równoczesne zwalczanie. Rzepak ozimy i jary atakowane są przez różne gatunki szkodliwych owadów przez cały okres wegetacji, co powoduje, iż ochrona insektycydowa tych upraw jest intensywna i wymaga niejednokrotnie przynajmniej kilku zabiegów chemicznych. Każdy gatunek owada posiada własne, genetycznie uwarunkowane mechanizmy obronne, które powodują, że w różnym stopniu toleruje on różne toksyczne substancje naturalne i syntetyczne.

Najczęściej są to mechanizmy oparte na zmianie budowy miejsca docelowego, na które w organizmie owada powinna oddziaływać toksyna, enzymatycznej detoksykacji trucizn, ale równie często są to zmiany w zachowaniu owadów, które czasowo zaprzestają aktywności żerowej i ruchowej lub wytwarzają substancje ograniczające przenikanie toksyn przez okrywy ciała. Jest to wynik setek milionów lat koewolucji roślinożernych owadów i roślin, które również na drodze genetycznej wytwarzały rozmaite toksyny ograniczające ich niszczenie na skutek żerowania owadów (na przykład - kwas salicylowy, kwas jasmonowy, solanina, systemina i inne). Wiele z tych substancji, jak na przykład nikotyna, pyretryna, stało się prekursorami nowoczesnych insektycydów. Stąd w przyrodzie występuje najczęściej wąska specjalizacja gatunkowa roślinożerców i zjadanych przez nie gatunków roślin.

Obecnie bardzo silnym, dodatkowym bodźcem selekcjonującym w populacjach szkodników odporność na substancje toksyczne, jest stały, silny nacisk substancji czynnych insektycydów. Spowodował on, że populacje niektórych szkodników są dziś odporne w stopniu tak wysokim, że zabiegi insektycydowe w stosunku do nich nie są wystarczająco skuteczne. W Polsce, w ostatnich latach, duże kłopoty w ochronie rzepaku ozimego i jarego sprawia słodyszek rzepakowy i chowacz podobnik, gatunki, które na skutek zmian klimatycznych często równocześnie atakują plantacje rzepaku w stopniu wymagającym chemicznego zwalczania. Monitoring odporności wymienionych szkodników rzepaku, od lat prowadzony jest w Instytucie Ochrony Roślin - Państwowym Instytucie Badawczym w Poznaniu. Badania wyraźnie wskazują, że wymienione wyżej gatunki mają zróżnicowany, odmienny profil wrażliwości na te same substancje czynne insektycydów zalecanych do ich zwalczania i że skuteczny zabieg ochronny przeciwko nim przy użyciu jednego tylko środka chemicznego jest bardzo trudny.