W tej chwili trwa intensywny nalot szkodników w rzepaku i występują zarówno słodyszek, chowacz podobnik, jak i pryszczarek kapustnik. Zdecydowaną większość preparatów zarejestrowanych do ochrony przed tymi szkodnikami stanowią pyretroidy, które charakteryzują się najkrótszym okresem działania i jest on zależny od wykorzystanej substancji czynnej. Wymagają także temperatur poniżej 20°C.

Część dostępnych i zarejestrowanych środków stanowią preparaty oparte o acetamipryd, np. Mospilan 20 SP, Acetamip 20 SP i w zależności od fazy rozwojowej rzepaku stosuje się je zarówno słodyszka, chowacza podobnika i pryszczarka kapustnika.

Nowym preparatem, który uzyskał rejestrację w rzepaku na bazie substancji czynnej tiachlopryd jest Biscaya 240 OD – stosuje się go do fazy opadania płatków przeciwko chowaczowi podobnikowi.

- Przy stosowaniu środka przeciwko szkodnikom trzeba uwzględnić rodzaj preparatu i po wykonaniu oprysku w rzepaku po około 10-14 dniach można powtórzyć zabieg, jeśli nalot szkodników nadal trwa i próg szkodliwości został przekroczony. Przy czym jeśli obecnie wykonuje się zabieg to następny oprysk wykonany będzie już tylko przeciwko pryszczarkowi. Jednocześnie trzeba wziąć pod uwagę, że rzepaki w tym roku wykazują nierównomierne dojrzewanie nawet w obrębie tej samej plantacji – powiedział w rozmowie z redakcją prof. Marek Mrówczyński, kierownik Zakładu Entomologii Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego.

W momencie kiedy rzepak przekwitnie i nie będzie żadnych widocznych kwiatków na plantacji też nie rzadko jest potrzeba zastosowania oprysku właśnie przeciwko pryszczarkowi. Można wówczas wykorzystać preparat Pyrinex Supreme 262 ZW, jednak wszystkie kwiatki muszą opaść.