- Wysoki proc. porażenia przez kiłę kapusty plantacji rzepaku dotyczy zwłaszcza rejonów, gdzie choroba występowała we wcześniejszych sezonach. Zarodniki przetrwalnikowe grzyba zachowują wysoką żywotność i mogą przetrwać w glebie nawet powyżej 10 lat. Kiła kapusty pojawia się także na plantacjach obsianych odmianami kiłoodpornymi, przy czym występowanie choroby na takich polach może wynikać z obecności samosiewów rzepaku – powiedział w rozmowie z redakcją prof. dr hab. Marek Korbas, kierownik Zakładu Mikologii Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego.

W wyniku choroby obserwować będziemy na korzeniach młodych roślin kuliste narośla, gładkie bez włosków. Podobne naroślą tworzy chowacz galasówek, jednak w nich znajduje się larwa. Narośla powodowane przez kiłę kapusty początkowo są jasnożółte, później ciemnieją i stopniowo rozpadają się. W Wyniku porażenia rośliny będą słabo rozwijać się - ich wzrost będzie zahamowany, będą, żółknąć, więdnąć i przedwcześnie zamierać.

W przypadku stwierdzenia kiły kapusty w uprawie rzepaku zwrócić trzeba szczególną uwagę na dokładne czyszczenie narzędzi, maszyn, które były wykorzystywane na polach zainfekowanych. Niedokładność w tym w względzie grozi rozprzestrzenieniem się sprawcy na inne jeszcze wolne od patogena plantacje.

Po stwierdzeniu kiły kapusty w rzepaku trzeba będzie wprowadzić przynajmniej 4- letnią przerwę w uprawie na danym stanowisku roślin kapustnych podatnych na te chorobę. W kolejnym sezonie najlepiej korzystać z kilku odmian, które pochodzą z różnych hodowli i zawierają inny zestaw genów odporności. Nie wolno mieszać nasion odmian odpornych i tolerancyjnych.