PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Klejenie łuszczyn rzepaku

Klejenie łuszczyn rzepaku Pękanie łuszczyn rzepaku to co prawda naturalny proces, ale w interesie farmera jest go ograniczyć. Czynnikiem, który go przyspiesza, jest przebieg pogody

Autor: Małgorzata Tyszka

Dodano: 23-06-2018 06:42

Tagi:

W sytuacji nierównomiernego kwitnienia i dojrzewania łanu bądź wystąpienia gradobicia w okresie po kwitnieniu rzepaku niezbędnym zabiegiem jest klejenie łuszczyn. Pozwala on ograniczyć wysokość strat nasion na skutek ich osypywania się podczas zbioru i przed nim.



Temat ten co roku wraca jak bumerang. W dużej mierze zarówno skuteczność, jak i opłacalność zastosowania tego zabiegu uzależnione są od przebiegu pogody, na którą, jak wiadomo, nie mamy wpływu. Ale już wiosną wiemy, że rzepak najpewniej będzie wymagał tego zabiegu. Dlaczego? Z powodu zimniej wiosny jest opóźniony w rozwoju i najpewniej będzie nierównomiernie dojrzewał. Kwitnienie rzepaku zostanie przesunięte w czasie i wydłużone. Część łuszczyn może zmienić kolor, podczas gdy pozostałe wciąż mogą być intensywnie zielone. W takich przypadkach wskazane jest wykonanie tego zabiegu, tym bardziej że nie jest on zbyt drogi (koszt na ha waha się od 23 do 60 zł brutto), dodatkowo można go połączyć z zabiegiem desykacji (inne dawki). Poniżej przedstawiamy, jakie środki zapobiegają pękaniu łuszczyn, jak działają, i jaki jest koszt ich aplikacji (tab.).

POGODA ROZDAJE KARTY

Pękanie łuszczyn rzepaku to co prawda naturalny proces, ale w interesie farmera jest go ograniczyć. Czynnikiem, który go przyspiesza, jest przebieg pogody. Znaczenie mają przede wszystkim naprzemienne opady deszczu i wysoka temperatura (powyżej 250C). Nie bez znaczenia jest też wiatr. Podczas deszczu łuszczyny nasiąkają wodą, a po jego ustaniu wysychają. Kilkukrotna powtórka tego procesu osłabia tkanki mechaniczne, czyniąc łuszczyny podatnymi na otwieranie się wzdłuż szwu i osypywanie nasion.

Bardzo niebezpieczne są gradobicia powodujące uszkodzenia skórki. Zjawisko takie może wystąpić na długo przed planowanym zbiorem roślin. Powodem konieczności zastosowania sklejacza jest także wystąpienie na łuszczynach czerni krzyżowych, która może być na wielu plantacjach dosyć powszechna, chociażby z powodu przebiegu tegorocznej pogody (nadmierna wilgoć).

TERMIN APLIKACJI

Generalnie produkty tego typu podaje się 3-4 tygodnie przed planowanym zbiorem rzepaku. Aby określić dokładnie ten moment, trzeba skontrolować najwcześniej dojrzewające w łanie rośliny, u których łuszczyny zaczynają żółknąć, wykonując prosty test ich elastyczności poprzez zgięcie pojedynczej w kształt litery V. Jeśli łuszczyna nie pęka lub delikatnie pęknie, ale nasiona się nie wysypią, to znaczy, że można przystąpić do klejenia. Zabieg wykonuje się najczęściej w fazie dojrzałości technicznej rzepaku, kiedy łuszczyny zmieniają barwę z intensywnie zielonej na zielono-żółtą i seledynową, ale są elastyczne.

Generalnie preparaty aplikuje się w ciągu dnia, bo do powstania powłoki sklejającej potrzebne jest światło - promienie UV. Wyjątek stanowią produkty zawierające alkohol, których nie zaleca się stosować w warunkach silnego nasłonecznienia i wysokich temperatur.

Dawkę środka, a także ilość wody należy dostosować do wielkości roślin i zagęszczenia łanu. Warto pamiętać, że nie zaleca się ich podawać na plantacje zachwaszczone lub gdy rośliny w łanie są uszkodzone przez szkodniki.

Aby równomiernie pokryć łuszczyny, potrzeba znacznej ilości wody. Przeważnie będzie to ok. 300 l, ale zdarza się, że niezbędne okaże się 600 l. Mniejsze ilości zaleca się w niższych łanach, a te wyższe - w łanach wysokich i zwartych.

PREPARATY SIĘ ZMIENIAJĄ

Środki do sklejania łuszczyn nie podlegają rejestracji, podobnie jak adiuwanty i dlatego szukając ich np. w sklepach internetowych czy na stronach ich producentów, często natrafić można na nie właśnie w zakładce - adiuwanty. - Zgodnie z definicją adiuwantu (od łac. adiuvo - pomagać, ułatwiać) jest to każda substancja zawarta w formulacji preparatu lub dodana do zbiornika opryskiwacza w celu: 1) zwiększenia aktywności biologicznej środka ochrony roślin (adiuwanty aktywujące) i/lub 2) ułatwienia przygotowania cieczy opryskowej i jej aplikacji (adiuwanty modyfikujące) - wyjaśnia prof. Zenon Woźnica z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Jak dodaje, preparaty do sklejania łuszczyn nie mieszczą się w definicji adiuwantu i nazywanie ich w ten sposób jest błędne, ponieważ pełnią zupełnie inną rolę.

Preparaty służące do klejenia łuszczyn oparte są na żywicach naturalnych lub lateksach syntetycznych. Mają za zadanie ograniczyć osypywanie nasion, pozwolić łuszczynom osiągnąć pełną dojrzałość, opóźnić termin zbioru, a także wpłynąć na wyrównanie dojrzałości nasion. Powinny też wytworzyć na łuszczynie swoistą powłokę - bufor ochronny, który przesunie w czasie pękanie i uniezależni je od niekorzystnych warunków atmosferycznych. Powłoka ta jest wodoodporna, czyli uniemożliwia dotarcie wody do wnętrza łuszczyny, ale też nie przeszkodzi jej "oddychać". Jest też przepuszczalna dla gazów i światła, co nie zaburza fotosyntezy. To szczególnie ważne, bo po przekwitnięciu rzepaku to m.in. łuszczyny (obok łodygi) są odpowiedzialne za nalewanie nasion.

DOKŁADNE OMÓWIENIE PRODUKTÓW

Z przedstawionej przez nas listy środków przeznaczonych do sklejania łuszczyn rzepaku (tabela) najwięcej bazuje na syntetycznym lateksie: karboksylowany kopolimer styreno-butadienowy. Zawierają go: Flexi Strong, Magnus czy Rzepako Lep. Pierwsze dwa aplikowane są w identycznej dawce 0,5 l/ha, a trzeci w ilości 1 l/ha. Po ich podaniu tworzy się cienka powłoka, dzięki czemu łuszczyny są mniej podatne na pękanie i osypywanie nasion. Jednak wszystkie fizjologiczne procesy życiowe w roślinach zachodzą w sposób niezakłócony, ponieważ kopolimerowa powłoka jest przepuszczalna dla powietrza i pary wodnej, a jednocześnie nie przepuszcza wody opadowej. Dzięki temu łuszczyny szybciej dosychają, a nasiona rzepaku są mniej podatne na porastanie, gdyż nie są narażone na bezpośrednie działanie wody z opadów deszczu i rosy w trakcie dojrzewania. Są też produkty, które obok wyżej wymienianego syntetycznego lateksu zawierają też etoksylowany alkohol: Best Klej i Elastiq Ultra (dawka 0,8-1 l/ha).

Na naturalnych związkach opiera się za to np. Brafil New, który bazuje na pochodnej żywic terpenowych: homopolimerze beta-pinemu. Dawka to 0,5 l/ha przy polecanych 300-600 l wody (najwyższej w naszym zestawieniu). Spodnam DC również zawiera związek z grupy terpenowych polimerów. Jest to di-1-P-menten. Ta naturalna guma roślinna również tworzy na roślinach cienką, elastyczną błonkę, ograniczającą wnikanie wody do dojrzewających części roślin, ale umożliwiającą dalsze, naturalne wysychanie. Jak informuje producent, po upływie 30-60 minut od aplikacji środek polimeryzuje i błonka osiąga pełną odporność na zmywanie przez deszcz. W miarę wzrostu opryskanych łuszczyn rozciąga się i pozostaje na roślinie. Jego dawka jest najwyższa w naszym zestawieniu, bo wynosi 1,2 l/ha, co wpływa na podniesienie kosztu zabiegu.

Na naturalnym polimerze, jakim jest żywica sosny amerykańskiej, opiera się Claister Max. Dawka standardowa - 0,5 l/ha. Jak podaje producent, polimer ten łączy się z naturalnym woskiem rośliny, tworząc bardzo silną powłokę na powierzchni łuszczyn rzepaku. Na naturalnych składnikach oparty jest też "Sklejacz do rzepaku i zbóż", ale producent nie podaje dokładnie ich nazwy. Zalecana dawka 1 l/ha.

Kolejną grupę stanowią produkty bazujące na naturalnych żywicach polimerowych i alkoholu. Jest wśród nich Fantastic (alkohol poliwinylowy i guma arabska), który podaje się w stężeniu 0,25-0,3 proc. przy 200-300 l ilości cieczy roboczej.

Idefix również polecany jest w stężeniu 0,25 proc. (100-200 l wody). Po zastosowaniu nadal pozwala na dojrzewanie łuszczyn, wszystkie procesy życiowe w roślinach rzepaku zachodzą w sposób niezakłócony, ponieważ substancja powlekająca jest przepuszczalna dla powietrza i pary wodnej, a jednocześnie nieprzepuszczalna dla wody opadowej. Jak informuje producent, dzięki temu łuszczyny rzepaku szybciej dosychają, a nasiona są mniej podatne na porastanie, gdyż nie są narażone w trakcie dojrzewania na bezpośrednie działanie rosy i wody z opadów deszczu.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • lubelskie 2018-06-23 14:45:13
    U mnie już desykują,sklejać trzeba było dwa tygodnie temu
  • Gg 2018-06-23 09:21:48
    chociażby z powodu przebiegu tegorocznej pogody (nadmierna wilgoć).
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.219.236
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!