Plantacje rzepaku opanowuje mszyca kapuściana. Mszyca ta jest szaro-zielona, z nalotem woskowym i zawsze występuje w zwartych koloniach. Początkowo opanowują górną część pędu, potem zaś przenosi się niżej, na pędy boczne i łuszczyny. W efekcie końcowym opanować nawet może całą roślinę. Silnie zasiedlone fragmenty roślin z czasem żółkną i usychają. Osłabiona roślina jest znacznie podatniejsza na choroby.

Warto tu zaznaczyć, że w ciągu roku może wystąpić nawet 8 pokoleń mszycy, a jej rozwojowi sprzyja sucha i umiarkowanie wilgotna pogoda. Należy zatem obserwować plantacje rzepaku pod kątem rozwoju tego szkodnika, gdyż w sprzyjających warunkach, rozwój mszyc postępuje bardzo dynamicznie. 

Najlepiej do zwalczania mszycy kapuściaej przystąpić w okresie zawiązywania się łuszczyn. Do dyspozycji mamy 8 preparatów, 7 z nich to klasyczne pyretoridy: Alfastop 100 EC (alfa-cypermetryna), Astaf 100 EC (alfa-cypermetryna), Decis 2,5 EC (deltametryna), Decis Mega 50 EW (deltametryna), Delta 50 EW (deltametryna), Fastac Active 050 ME (alfa-cypermetryna), Khoisan 25 EC (deltametryna). Jeden z nich to mieszanina pyretroidu i chloropiryfosu - Pyrinex Supreme 262 ZW (chloropiryfos, beta-cyflutryna).

Po te preparaty należy sięgać po przekwitnieniu rzepaku (nie są selektywne dla pszczół) i w przypadku licznego wystąpienia. Sam zabieg wykonujemy wieczorem (w łanie mogą dokwitać jeszcze pędy boczne wabiące zapylacze). Warto tu zaznaczyć, że początkowy rozwój mszycy ograniczają zabiegi wykonywane przeciwko szkodnikom łuszczynowym. Progiem ekonomicznej szkodliwości są 2 kolonie na 1m2 na brzegu pola obserwowane w fazie od początku rozwoju łuszczyn (BBCH 71–79).

Podobał się artykuł? Podziel się!