- Główną przyczyną zniszczenia plantacji było złe przygotowanie roślin do zimy - stwierdza agronom. - Siew został przesunięty na 7-10 września. Niskie temperatury panujące we wrześniu i październiku znacznie spowolniły kiełkowanie. Rzepak źle wszedł w zimę. W lutym, po zejściu śniegu, silne wiatry wysmaliły rośliny. Wiosenne przymrozki nie przyczyniły się znacząco do zniszczenia plantacji. Wymroziło trochę, może z 5 proc. - ocenia Władysław Podłowski.

W miejsce zniszczonych plantacji rzepaku wysiano kukurydzę. Młode rośliny kukurydzy, w fazie 3. liścia, zostały wymrożone na początku maja, kiedy temperatura sięgnęła 4 - 3°C poniżej zera. Główny agronom Kombinatu zauważył już odbijające nowe liście i ma nadzieję na udane zbiory.

Pozostałe uprawy, w tym pszenica i obsiany na 1200 ha burak cukrowy, nie ucierpiały ani na skutek surowej zimy, ani majowych przymrozków. - Obsada buraka będzie optymalna - szacuje Władysław Podłowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!