- Opady deszczu w maju są wyższe niż w latach poprzednich - w Jarosławcu spadło ok. 45 mm deszczu. Natomiast notujemy bardzo wysokie różnice temperatur pomiędzy dniem i nocą. Różnice te są też bardzo wysokie pomiędzy poszczególnymi tygodniami - pierwszy tydzień maja gorący a drugi zimny. Te warunki są bardzo sprzyjające do rozwoju chorób grzybowych - informuje Tomasz Jaskulski z BASF.

W ostatnich dwóch tygodniach na polach demonstracyjnych BASF w Jarosławcu przeprowadzono zwalczanie szkodników - słodyszka rzepakowego, szkodników łuszczynowych, takich jak: chowacz podobnik i pryszczarek kapustnik. Wykonano też zabiegi zwalczania chorób grzybowych m.in. zgnilizny twardzikowej, czerni krzyżowych i szarej pleśni. Zdaniem specjalisty z BASF ochrona taka wpływa też korzystnie na fizjologię rzepaku zwłaszcza w okresach suszy.

Natomiast w województwie pomorskim, w Gurczu, w dwóch pierwszych dekadach maja suma opadów wyniosła 27,8 mm. W tym regionie również notowane są duże amplitudy temperatur pomiędzy dniem i nocą, a także pomiędzy poszczególnymi tygodniami. Uprawy rzepaku ozimego znajdują się w fazie pełni kwitnienia do fazy końca kwitnienia.

- Wysokie temperatury oraz duża wilgotność powietrza to dobre warunki dla rozwoju chorób grzybowych tj. zgnilizna twardzikowa, czerń krzyżowych oraz sucha zgnilizna kapustnych. Aby zapobiec rozwojowi tych chorób, a co za tym idzie straty plonu, warto wykonać zabieg fungicydowy. Na plantacjach możemy zaobserwować naloty chowacza podobnika oraz przyszczarka kapustnika. Dlatego wykonując zabieg fungicydowy nie możemy zapomnieć o dodaniu insektycydu przeznaczonym do zwalczania ww. szkodników. Wykonując zabieg insektycydem musimy pamiętać o okresie nalotu pszczół na plantację, dlatego taki zabieg wykonujemy wczesnym rankiem lub późnym wieczorem - informuje Marcin Łański z BASF Polska.

Podobał się artykuł? Podziel się!