Przebieg tegorocznej wegetacji sprawił też, że plantacje rzepaku bardzo często są zachwaszczone, co dodatkowo jest przyczynkiem do wykonania zabiegu desykacji. Wtórnie wzeszły chwasty i w łanach pojawił się fiołek polny, maki oraz chwasty z grupy rumianowatych. Uzyskały one lepszy dostęp do światła i wybiegły ponad łan roślin. Zabieg desykacji wówczas jest niezbędny, bo ułatwi dosychanie łodyg i łuszczyn.

- Rzepaki od początku wegetacji w tym sezonie nie najlepiej rokowały. Najpierw późne siewy, następnie słabe wykształcenie rozety liściowej jesienią i złe przezimowanie roślin. Dalej przymrozki, a nawet mrozy w maju, susza, a teraz tuż przed zbiorem intensywne opady deszczu. W rejonie woj. kujawsko-pomorskiego w ciągu jednej doby ostatnio spadło ponad 70 mm wody. Dlatego bardzo dobrze będzie jeśli rolnik z hektara zbierze 2-2,5 t - dodaje Młodecki.

Dodatkowo na naszym forum farmer.pl czytelnicy informują, że rzepak zaczyna porastać. Jeden z internautów napisał, że ok. 20 proc. z 15 ha uprawy, rzepak puścił kiełki w łuszczynach. Jak u Was wygląda rzepak?