Mamy obecnie okres początku kwitnienia pośpiechów. Na plantacjach można zauważyć mimo opóźnień pogody przyspieszenie pojawu szkodników. Wcześniej niż zwykle pojawiły się już chowacze brukwiaczek i czterozębny, teraz do tego grona dołączył - podobnik. Tego szkodnika na razie można zwalczać jedynie przy okazji wykonywania zabiegów na słodyszka rzepakowego, którego w tym roku jest wyjątkowo dużo. Ten ostatni również pojawił się we wcześniejszym terminie niż zwykle.

Ważne aby rolnicy wykonując zabiegi chemiczne pamiętali o pszczołach zapylających rośliny. Bo właśnie jak zachodzi potrzeba zwalczania słodyszka na początku kwitnienia „pośpiechów" lub gdy na plantacji znajdują się kwitnące chwasty, należy bezwzględnie przestrzegać okresu prewencji dla pszczół, a zabiegi zwalczania prowadzić wyłącznie wieczorem po zakończonym locie pszczół.

Wracając do podobnika, to przypominamy, że jest to szkodnik łuszczynowy, który zwykle nalatuje na plantacje rzepaku w drugiej i trzeciej dekadzie maja. Wówczas temperatura wynosi około 20°C, a rośliny rozpoczynają kwitnienie. Próg ekonomicznej szkodliwości dla tego szkodnika wynosi 4 owady na 25 roślinach w fazie kwitnienia rzepaku.

Tak jak wcześniej pisałam, samodzielnie na razie nie można zwalczać chowacza podobnika, ale są preparaty, które przy okazji zwalczania słodyszka, działają też na podobnika. Wśród tych preparatów można wymienić np. dwa preparaty z grupy neonikotynoidów: Acetamip 20 SP, Mospilan 20 SP, a także te z grupy pyretroidów - oto przykłądy: Fastac 100 EC, Decis Mega 50 EW, Patriot 100 EC, Sumi-Alpha 050 EC, Trebon 30 EC, Karate Zeon 050 CS, Mavrik 240 EW, Ammo Super 100 EW, Fury 100 EW, Minuet 100 EW, Rage 100 EW, Titan 100 EW.

Podobał się artykuł? Podziel się!