W zależności od regionu kraju i wcześniejszej ochrony roślin dominują różne choroby. Na przykład jak podaje specjalistka w północnych częściach Polski lokalnie obserwuje się zwiększoną presję szarej pleśni w porównaniu do lat ubiegłych.


- Niezależnie od stanu plantacji, z jakimi mamy do czynienia w chwili obecnej - skutek złego przezimowania - wymagają one szczególnej troski, tak aby zapewnić optymalne wykorzystanie potencjału plonotwórczego odmian rzepaku ozimego. Rzepak ozimy cechują bardzo silne zdolności kompensacji uszkodzeń mrozowych. Obecnie na wielu odmianach obserwuje się uszkodzony pęd główny oraz silny rozwój pędów bocznych, które w warunkach optymalnego odżywienia roślin makro i mikroelementami, dostatecznej dostępności wody mogą wydać w pełni opłacalny wysoki plon - dodaje Magdalena Pietrzak.


Zdaniem eksperta BASF należy też spełnić jeszcze ostatnie warunki dobrej praktyki rolniczej, a konkretnie przeprowadzenia zwalczania szkodników łuszczynowych do których zalicza się chowacza podobnika i pryszczarka kapustnika. - Najważniejszym elementem jest jednak ochrona plantacji rzepaku wysokiej jakości fungicydami - podkreśla.