- Niektóre zakłady tłuszczowe zachęcają, aby już podpisywać umowy kontraktacyjne na przyszłe żniwa. Nauczeni doświadczeniem z roku ubiegłego, kiedy większość rolników podpisała umowy w lutym i marcu 2010 r., a w czasie żniw okazało się, że znaczna część producentów nie jest w stanie wywiązać się z tych umów z powodu niższych zbiorów, radzimy ze spokojem podejmować decyzję i nie spieszyć się z zawieraniem umów kontraktacyjnych z zakładami tłuszczowymi - podaje Olejnik.

Jak podaje KZPR, z najnowszy informacji uzyskiwanych z okręgów (OZPR) wynika, że spadek zasiewów rzepaku ozimego wynosi ok. 10 proc., a obecnie również doradcy rolny nie są w stanie ocenić przezimowania rzepaku. W zależności od regionów ok. 30-40 proc. uprawy rzepaku w wyniku opóźnionych zasiewów i złego stanu plantacji jest aktualnie zagrożonych.