Szanowny Panie Dyrektorze,

W związku z brakiem Pana odpowiedzi na mój list otwarty z 19 czerwca br., zdecydowałem ponownie przypomnieć się z naszym pytaniem do Państwa, tj. Jak zapewnić skuteczną ochronę rzepaku w Polsce przyjazną dla środowiska i bezpieczną dla pszczół? To sprawa niezwykle pilna, więc liczę, że tym razem uzyskam odpowiedź od Pana dyrektora.

Jak pisałem poprzednio, dyskusja na temat neonikotynoidów wymaga dojrzałego spojrzenia na kwestię dostępnych i skutecznych sposobów ochrony rzepaku, ale również odpowiedzialnej oceny bezpieczeństwa neonikotynoidów, a nie skupiania się na sensacyjnych i uproszczonych komunikatach. Warto w tym kontekście przytoczyć wypowiedź dr Bena Woodcocka, autora ostatnio opublikowanych badań na temat neonikotynoidów1: Nie rezygnujmy z neonikotynoidów, które mają bardzo ważną rolę do odegrania w produkcji żywności. Ich niewielkie dawki zwalczają odpowiednie insekty, co zmniejsza potrzebę intensywnych zabiegów opryskiwania. Podobny pogląd wyrażali wielokrotnie przedstawiciele środowiska naukowego w Polsce zajmujący się ochroną roślin.

100 tysięcy plantatorów rzepaku w Polsce nadal czeka na konkretne rozwiązania dotyczące skutecznej ochrony rzepaku w Polsce. Ponieważ blokujecie Państwo możliwość stosowania zapraw nasiennych z grupy neonikotynoidów w Polsce, ponawiam apel o rzetelną i merytoryczną dyskusję. Oczekuję, że tym razem potraktuje Pan mój list z należytą powagą.

Z poważaniem
Juliusz Młodecki
Prezes Zarządu

Więcej na temat związany z neonikotynoidami:

>>> Resort rolnictwa nie zgodził się na stosowanie neonikotynoidów do ochrony rzepaku

>>> Dlaczego insektycydy zabijają pszczoły na Węgrzech, ale nie w Niemczech?

Podobał się artykuł? Podziel się!