W słabiej chronionych łanach rzepaku wyraźnie można już dostrzec objawy zgnilizny twardzikowej. Wystarczy przyjrzeć się dokładnie szczególnie dolnym odcinkom pędów rzepaku, część z nich może być już porażona grzybem:Sclerotinia sclerotiorum.

Wówczas na pędach można dostrzec szarawe plamy, na których widoczny jest biały nalot grzybni. Grzybnia z czasem rozrasta się, zajmując coraz większą część pędu. Roślina traci możliwość sprawnego przewodzenia wody oraz składników pokarmowych i przedwcześnie zasycha.

Z kolei w środku łodygi tworzą się czarne sklerocja – przetrwalniki grzyba. Najczęściej przybierają one formę czarnych, kulistych tworów o średnicy kilku do kilkunastu milimetrów.

Podczas zbiorów sklerocja mogą dostać się wraz z nasionami do zbiornika, a ze względu na ich kształt trudno je rozdzielić w procesie czyszczenia. Pozostawiona porażona na polu słoma może z kolei stanowić poważne źródło infekcji dla przyszłych plantacji rzepaku.

Duży udział chorych roślin widoczny jest przede wszystkim w łanach niechronionych opryskiem na tzw. płatek. Objawy są widoczne także tam, gdzie zbyt wcześnie lub zbyt późno zaaplikowano stosowny fungicyd.

Straty plonu nasion, wywołane porażeniem plantacji rzepaku przez S. sclerotiorum, mogą sięgać nawet 60 proc.

Podobał się artykuł? Podziel się!