Coraz częściej na plantacjach rzepaku można spotkać mączlika warzywnego (mączlik szklarniowy jest powszechnie spotykany w szklarniach i tunelach). Bardzo łatwo go zidentyfikować i jest małe prawdopodobieństwo pomylenia go z innym gatunkiem. Wystarczy przyjrzeć się spodniej stronie liści, by dojrzeć małe śnieżnobiałe, w większości latające lub „przyklejone” do blaszki szkodniki.

Mączlik to niewielki 1-1,5 mm długości pluskwiak. Oprócz osobników dorosłych szkodliwość wykazują również larwy oraz nimfy. Stadia te wysysają (podobnie jak mszyce) soki roślinne z liści. Na skutek żerowania tego szkodnika wzrost roślin zostaje zahamowany. Mączliki wydalają także duże ilości rosy miodowej, przez co na powierzchni liści rozwijają się grzyby sadzakowe.

W ciągu jednego sezonu pluskwiak ten wytwarza około 5-6 pokoleń. Jego rozwój silnie skorelowany jest z temperaturą. Gdy jest ciepło, ponad 28 stopni C, czas rozwoju mączlika wynosi do 20 dni, natomiast w niższych temperaturach poniżej 16 stopni C, rozwój pokolenia ulega wydłużeniu do nawet 50 dni.

W Centrum Polski i na Kujawach mączlik pojawił się bardzo licznie, głównie na samosiewach rzepaku. Z doniesień producentów wynika, że pluskiwaki te można już spotkać na młodych, świeżo założonych plantacjach rzepaczanych. Osłabione rośliny mogą być przyhamowane we wzroście, gorzej się rozwijać. Szkodnik ten może lokalnie wymagać zwalczania.

Zagrożenie jest traktowane jako nowe, stąd obecnie nie ma żadnych zarejestrowanych preparatów ograniczających rozwój mączlika w rzepaku. Populację można zmniejszać insektycydami nalistnym w przypadku zwalczania innych zarejestrowanych szkodników jesiennych. Ze względu na podobieństwo pochodzenia (mączlik to pluskwiak, tak jak mszyce) przydatne mogą się okazać preparaty zarejestrowane właśnie na mszyce. Skuteczniejsze od pyretoridów, będą preparaty fosforoorganiczne (chloropiryfos).

Podobał się artykuł? Podziel się!