- Stosunkowo ciepła i sucha jesień jest powodem, dla którego zauważa się mniejsze porażenie liści czy innych części rzepaku przez grzyby. Jest to też spowodowane stosowaniem przez plantatorów jesienią fungicydów zawierających triazole – powiedział w rozmowie z nami prof. M. Korbas.

- Aura szczególnie nie sprzyjała sprawcom takich chorób jak mączniak rzekomy i szara pleśń. Więcej można znaleźć objawów porażenia roślin przez suchą zgniliznę kapustnych i czerń krzyżowych. Nie mniej plantacje rzepaku nie budzą wątpliwości, co do dobrego stanu zdrowotnego rosnących tam roślin. Ich status jest bardzo zadowalający - dodaje.

W ostatnich latach ilość porażonych roślin przez choroby była zdecydowanie wyższa.

Ten rozpoczynający się sezon wegetacyjny jeżeli chodzi o zdrowotność roślin jest lepszy w porównaniu do lat poprzednich.

Obecna sytuacja nie powinna uśpić naszej czujności i skłonić do rezygnacji ze stosowania fungicydów wiosną. Rozwój tych patogenów w miesiącach kwiecień – czerwiec bywa bardzo gwałtowny i na niechronionych plantacjach jest powodem silnej redukcji plonu ziarna.