Jak wynika ze wstępnej oceny całkowity areał uprawy rzepaku (ozimego i jarego łącznie) w 2018 r. wyniesie 860-900 tys. ha i będzie o 1-6 proc. mniejszy niż w 2017 r.

- Przy założeniu, że plony rzepaku będą zbliżone do średnich plonów uzyskanych w ostatnim pięcioleciu, przyszłoroczne zbiory rzepaku wyniosą 2,6-2,7 mln ton i będą o 1-6 proc. mniejsze w porównaniu z tegorocznymi zbiorami – wynika z najnowszego Raportu rolnego Instytutu.
W III kwartale 2017 r., w którym według danych Głównego Urzędu Statystycznego skupiono 1,1 mln ton rzepaku (ok. 39 proc. zbiorów), przeciętna cena skupu rzepaku na rynku krajowym wyniosła 1535 zł/t i była o 2,6 proc. niższa niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.

Ceny nasion rzepaku w ostatnim czasie w skupach idą w górę. Obecnie można za tonę tego surowca netto otrzymać 1600 zł.

Co wpłynęło na zmniejszenie areału produkcji rzepaku? Zdecydowała przede wszystkim pogoda.

- W sierpniu, tj. w okresie podejmowania decyzji produkcyjnych o zasiewach rzepaku pod zbiory następnego roku, relacja cen rzepak/pszenica kształtowała się na poziomie 2,43/1, wobec 2,65/1, a więc mimo spadku, nadal była korzystna dla producentów rzepaku, co jednak nie przełożyło się na wzrost jego zasiewów pod przyszłoroczne zbiory - głównie z powodu niekorzystnych warunków pogodowych w okresie siewów, szczególnie w północno-zachodniej i północnej Polsce – informują dr Ewa Rosiak i dr Magdalena Bodył z IERiGŻ.

Według wstępnej oceny Oil World, w portach europejskich w sezonie 2017/18 (lipiec-czerwiec) za europejski rzepak trzeba będzie zapłacić średnio 421 USD/t (cif Hamburg), tj. o 1,6 proc. mniej.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!