Czy można już przystąpić do nawożenia mineralnego? Jeśli rolnik nie gospodaruje na obszarach OSN lub nie realizuje programu rolnośrodowiskowego, nie obowiązują go żadne terminowe restrykcje związane z nawożeniem mineralnym. Zakaz dotyczy jedynie stosowania nawozów naturalnych, takie zabiegi będzie można wznowić już niedługo, bo po 1 marca.

Czy można już przystąpić do aplikacji pierwszej dawki azotu? Na to pytanie w tym artykule nie odpowiemy. Powinno to być zrozumiałe, zważywszy na porę roku jaką teraz mamy. Podanie zbyt wcześnie azotu niesie za sobą pewne ryzyko, głównie związane z przemrożeniem roślin na skutek gwałtownego powrotu zimy.

Z drugiej strony po długiej jesieni oraz dość ciepłej zimie, dużo plantacji, zwłaszcza rzepaku wykazuje objawy niedoborów wielu składników. Są bujne i dobrze rozwinięte. By nie głodzić dalej roślin, uzasadnione są, więc wczesne aplikacje składników pokarmowych.

Czy zima da o sobie znać? Wszyscy chcielibyśmy to wiedzieć. Odpowiedź rozwiała by wszelkie wątpliwości. W marcu pogoda może mieć bardzo różnorodny przebieg. Uzasadniona jest zatem obawa, o zbyt wczesne pobudzenie roślin do wznowienia wegetacji.

W zeszłym roku wielu rolników aplikowała azot w ostatniej dekadzie lutego. Jak się później okazało decyzja ta była słuszna. Powrotu zimy nie było, a dodatkowo brak wilgoci, który towarzyszył ubiegłemu przedwiośniu utrudniał rozkład granul nawozowych. Wygrali ci, którzy wcześnie podali azot.

Czy historia sprzed roku się powtórzy? Póki co synoptycy nic nie wspominają o gwałtownej zmianie pogody. Gwarancji jednak nie mamy.

Rośliny i tak prowadzą spowolnione procesy fizjologiczne. Na pełne uśpienie nie pozwoliły im umiarkowane warunki pogodowe panujące w styczniu i lutym.

W związku z tym raczej należy się spodziewać, że wegetacja ponownie ruszy bardzo wcześnie. Gdy tylko dobowe temperatury przekroczą 5°C procesy życiowe przebiegać będą bardzo intensywnie. 

Niemniej jednak, gdy po takim okresie nadejdą mrozy do -10 °C, będą stanowiły poważne zagrożenie dla tych plantacji, które wznowiły intensywnie wegetację, a wiec głównie tych, które intensywnie nawieziono azotem w lutym.

W przypadku powrotu zimy na przemrożenie narażone będą przede wszystkim młode przyrosty. W rzepaku najbardziej wrażliwy na działanie mrozu będzie stożek wzrostu. Gdy zostanie on przemrożony, roślina przeżyje, ale wyda wiele mało produktywnych pędów, które praktycznie nie wydadzą nasion, a dodatkowo przedłużać będą wegetację rzepaku (zdjęcie powyżej).

Podobał się artykuł? Podziel się!