W rozmowie telefonicznej  dowiadujemy się, że rolnicy z woj. kujawsko-pomorskiego od dwóch tygodni mają problemy ze sprzedażą rzepaku.

– Już od dwóch tygodni firma, która zazwyczaj skupowała  od nas rzepak nie jest zainteresowana naszym towarem. Z tego co udało nam się dowiedzieć ciągle mają puste magazyny, bo czekają na rzepak z Ukrainy. Mają kontrakt na 0,5 mln ton  taniego rzepaku z okolic Czarnobyla – wyjaśnia jeden z rolników.

Rolnicy na razie składują swój rzepak w magazynach, jednak są rozczarowani, że ani rząd ani żaden z urzędów nie interesuje się ich sytuacją.

– Tu nie chodzi wyłącznie o to, że mamy zablokowaną sprzedaż ale też o to jakie zagrożenie ze sobą niesie. Nikt nie sprawdza jaka jest jakość importowanego rzepaku i czy jest on bezpieczny dla zdrowia zwierząt i ludzi – tłumaczy rolnik. Podobał się artykuł? Podziel się!