Jeszcze w kwietniu cytowaliśmy wypowiedź Mariusza Olejnika, prezesa Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych, że bieżący rok będzie rokiem przetwórcy, a nie producenta. - Trzeba mieć świadomość, że ten rok może być trudny. Jeśli będzie nadwyżka surowca, efekt skali może nie być tak premiowany jak w ubiegłym sezonie - mówił wówczas Olejnik i okazuje się, że miał rację.

Dzisiaj 24 lipca podczas żniw rzepakowych cena nasion jest znacznie niższa od tej z ubiegłego sezonu. Wówczas wynosiła ona 1900-2000 zł/t netto, a w roku 2011 - 1840-1920 zł/t bez VAT. Obecnie w zależności od jakości i wilgotności, a także tego czy rzepak kupowany jest na kontrakt czy nie, cena nie przekracza 1420 zł/t.

Na giełdach towarowych również widać już kolejny tydzień złe wiadomości i nic nie zapowiada zmian na lepsze. Dla przykładu w Paryżu od początku czerwca br. przecena sięgnęła już ok. 15 proc.

W Polskich Młynach w województwie mazowieckim tona nasion bez VAT kosztuje średnio 1410 zł, ale w sumie w zależności od wilgotności, wcześniej podpisanych umów lub wielkości sprzedawanego surowca, zakład podaje aż cztery ceny oscylujące wokół tej przeciętnej. Z kolei w Ziarn-Pol na Pomorzu cena jest wyższa o 10 zł na tonie, ale może wahać się od 7 do 18 groszy na kilogramie w zależności od wilgotności nasion.

W firmie Osadkowski zakontraktowany rzepak kosztuje 1400 zł/t, a bez kontraktu 1375 zł/t netto, w Młyn-Pol na Opolszczyźnie analogicznie cena wynosi 1390 i 1360 zł/t. Z kolei w Chemirol (elewator Gryfice) w województwie zachodniopomorskim tona nasion bez VAT to 1360 zł.

Podobał się artykuł? Podziel się!