Jak zauważa specjalista, tylko w niektórych rejonach można spotkać objawy suchej zgnilizny kapustnych.


Kolejną bardzo groźną chorobą na plantacjach rzepaku jest kiła kapusty. Jednak ze względu na suche warunki po siewach rzepaku nie obserwuje się dużego porażenia na korzeniach rzepaku.

- Do porażenia korzeni dochodzi przy podwyższonej wilgotności gleby oraz jej temperaturze powyżej 14°C. Warunki do rozwoju kiły nie zostały więc zachowane, gdyż we wrześniu nie notowaliśmy wysokich opadów. Kiła objawia się w tym roku bardziej lokalnie oraz na częściach pól znajdujących się w zagłębieniach terenu. Niskie porażenie korzeni rzepaku jest bardzo pozytywnym zjawiskiem - podkreśla Bystroński.

Zdaniem eksperta należy jednak pamiętać, że zarodniki kiły - plasmodia pozostały na polach porażonych we wcześniejszych latach, jednak nie poraziły korzeni w tym roku ze względu na niekorzystne do tego warunki wilgotnościowe.

- Należy nadal monitorować takie pola. Zalecamy przynajmniej jeszcze raz w płodozmianie użyć do siewu odmian odpornych, aby wyeliminować kiłę ze stanowiska. Polecamy odporną na kiłę odmianę SY Alister. Jest ona odporna na najszerzej występujące patotypy kiły kapusty oraz daje wysokie plony na stanowiskach zagrożonych kiłą - radzi Marcin Bystroński.

Podsumowując zdaniem specjalisty z Syngenta, sytuacja na polach jest dobra, ale wiele jednak zależy od przebiegu warunków pogodowych w najbliższych miesiącach.