Niższych zbiorów rzepaku oczekuje się m.in. w takich krajach jak Francja, Wielka Brytania i Polska. Wzrost prognozowany jest z kolei u naszych zachodnich sąsiadów - w Niemczech.


W poprzednich latach największymi zewnętrznymi dostawcami surowca do Wspólnoty były Ukraina, Kanada i Australia. O ile w przypadku Kanady i Australii oczekuje się wzrostu powierzchni zasiewów canoli w br. (odpowiednio o 8 i 15 proc. w porównaniu z ubiegłoroczną), o tyle już w przypadku Ukrainy perspektywy zbiorów rzepaku są mocno niekorzystne - podaje BGŻ.

Podobał się artykuł? Podziel się!