PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Ocenić stan plantacji rzepaku przed zimą

Ocenić stan plantacji rzepaku przed zimą Czy w tym roku rzepakom uda się uzyskać idealne parametry? Trudno to jeszcze przewidzieć. Jak co roku rozwój roślin przed zimą zależeć będzie przede wszystkim od terminu siewu, przyjętej agrotechniki, ale w tym sezonie także od dostępności wody

Autor: Anna Kobus

Dodano: 01-12-2018 07:06

Tagi:

Przełom listopada i grudnia to dobry czas na lustrację plantacji rzepaku. Na jej podstawie można ocenić stopień przygotowania roślin do zimowania, a także wstępnie zaplanować wiosenne zabiegi agrotechniczne.



„Rzepak ozimy fundament pod przyszły plon buduje już jesienią” – czytamy to zdanie w wielu publikacjach. Każdy doświadczony producent rzepaku wie, że to w tym okresie rośliny „programują” najważniejsze elementy struktury plonu. Wykształca się rozeta, tworzą się zawiązki pędów bocznych, ustala się liczba rozgałęzień a także ilość przyszłych kwiatów, a więc i łuszczyn. Wszelkie popełnione błędy w jesiennej agrotechnice oraz niesprzyjające warunki pogodowe wpływają znacząco na dalsze losy plantacji. Przede wszystkim od kondycji roślin, jaką uda nam się wypracować przed nastaniem zimy, zależy w dużej mierze przezimowanie plantacji. Co więcej, prawidłowo rozwinięta i dobrze odżywiona roślina z dorodnym korzeniem po zimie szybciej się regeneruje, jest także mniej wrażliwa na pojawiające się w czasie wegetacji wiosenne stresy (np. suszę).

SEZON Z TRUDNYM POCZĄTKIEM

Czy w tym roku rzepakom uda się uzyskać idealne parametry? Trudno to jeszcze przewidzieć. Jak co roku rozwój roślin przed zimą zależeć będzie przede wszystkim od terminu siewu, przyjętej agrotechniki, ale w tym sezonie także od dostępności wody. To głównie okres tuż po siewie w tym sezonie dla wielu plantacji nie był łaskawy. Przede wszystkim brak opadów sprawił, że rośliny wschodziły nierównomiernie. I choć w wielu przypadkach plantacje zakładano relatywnie wcześnie (w niektórych gospodarstwach siewy rozpoczęto już w I dekadzie sierpnia), to początkowy rozwój roślin był zakłócony. Tam, gdzie z kolei choć trochę było wilgoci, zdarzało się, że bardzo ciepły wrzesień poskutkował wręcz nadmiernym rozwojem części wegetatywnych. Wymusiło to na wielu producentach konieczność kontrolowania pokroju roślin za pomocą regulatorów wzrostu i często nie zakończyło się to na jednorazowej aplikacji. Nie wiemy jeszcze, kiedy nastąpi zahamowanie wegetacji i rozpocznie się proces hartowania. Nie znamy także warunków panujących w listopadzie czy grudniu. A one w dużej mierze zadecydują o ostatecznym pokroju roślin rzepaku.

IDEALNA PLANTACJA, CZYLI JAKA?

Jak zatem powinna wyglądać dobrze rokująca plantacja rzepaku ozimego na krótko przed wejściem w okres spoczynku zimowego? Niestety, odpowiedź nie będzie jednoznaczna. Dużo zależy od naszych oczekiwań co do plonu w jaki „celujemy”, a także od możliwości produkcyjnych danego stanowiska czy wreszcie od naszych decyzji odnośnie poziomu przyjętej agrotechniki. Pod uwagę powinniśmy brać także przebieg pogody i lokalne sygnały mówiące o ogólnym stanie tego gatunku. Dobrym przykładem nagminnie praktykowanym przez rolników jest porównywanie własnych plantacji do innych sąsiednich (najlepiej wzorcowych) pól rzepaku.

A jak z kolei powinna wyglądać wzorcowa roślina? Po raz kolejny musimy rozczarować, gdyż również to jest trudne do jednoznacznego zdefiniowania. Na plantacje rzepaku patrzeć powinniśmy kompleksowo. Wyznaczona obsada i ogólny stan roślin powiedzą nam o potencjale plantacji. Z praktyki wiemy, że trudno o wyrównaną obsadę i o to, by rośliny na całym polu były w tej samej fazie rozwojowej. Stąd podczas lustracji obsadę liczymy w reprezentatywnych miejscach i wyrywamy przeciętne rośliny. Oglądamy je i odpowiadamy sobie na pytanie, czy na pierwszy rzut oka rozeta jest zwarta i sprawia wrażenie „krępej”. Następnie liczymy liście. W dalszej kolejności bierzemy pod uwagę długość łodygi nadliścieniowej, położenie pąka wierzchołkowego oraz wyznaczamy średnicę szyjki korzeniowej. Oceniamy także długość, kształt oraz grubość korzenia. Dokonuje się także obserwacji fitosanitarnych (uszkodzenia wyrządzone przez szkodniki, objawy chorób) jak również sprawdzamy poziom odżywienia (głównie objawy niedoborów). Ostatnia kwestia to ocena zastosowanego jesiennego programu odchwaszczania. Notujemy niezwalczone gatunki, co pozwoli nam przez okres zimy na podjęcie decyzji o ewentualnych poprawkach herbicydowych.

JAKA OBSADA, TAKI PLON

Jak wspomniano wcześniej, lustrację rozpoczynamy od ustalenia średniej obsady roślin na 1 m2 (czy oscyluję ona na takim poziomie, jaki planowaliśmy osiągnąć, siejąc rzepak), a następnie obserwacji, czy jest ona zachowana na całym polu. Obsada może być zredukowana na skutek słabych wschodów (głównie na pagórkach z lżejszą glebą lub źle prowadzonych uproszczeniach uprawowych). Część roślin mogła wypaść po zbyt mocnym uszkodzeniu przez szkodniki jesienne czy zostać popodgryziona przez dziką zwierzynę. Dodatkowo, co było charakterystyczne w zeszłym sezonie, mogą pojawić się głównie w zagłębieniach terenu czy na uwrociach wymokliska. To skutek nadmiernych opadów na jesieni i wadliwej struktury gleby. Obsadę sprawdzamy w kilku reprezentatywnych miejscach na obszarze do 3 ha. Im większe pole, tym więcej prób. Do oceny obsady przyda się ramka o powierzchni 1 m2. W czasie lustracji warto wykonywać szkic pola (można wykorzystać wydruk mapek z wniosku o dopłaty bezpośrednie), na którym zaznaczymy miejsca i powierzchnie o słabszej obsadzie, a także zanotujemy wszystkie nasze uwagi dotyczące stanu plantacji.  

MNIEJ CZY WIĘCEJ?

Na pytanie, ile powinno być roślin na 1 m2 przed zimą, również trudno udzielić konkretnej odpowiedzi. Pamiętajmy, że mało prawdopodobnym jest, by 100 proc. roślin przetrwało zimę, więc jesienna obsada powinna być nieco wyższa od tej, którą chcielibyśmy uzyskać na wiosnę. W intensywnych technologiach (siew punktowy) preferuje się obsadę 35-45 roślin równomiernie rozłożonych na 1 m2, choć są i takie gospodarstwa, które schodzą do wartości poniżej 35 roślin na m2. Tu jednak warunek: rośliny powinny być dobrze jesienią rozwinięte (plon ulokowany będzie także na licznych pędach bocznych). Mniejsza konkurencja pomiędzy roślinami dobrze wpływa na pokrój roślin, a większa przewiewność łanu – na jego zdrowotność.

W gospodarstwach, gdzie rzepak jest siany rzędowo, wybiera się do siewu odmiany populacyjne, sieje się go na wadliwych stanowiskach albo w terminach nieco opóźnionych, obsada powinna być nieco wyższa. Im gorsze warunki do rozwoju rozety przed zimą, tym więcej nasion powinniśmy wysiewać, tak by obsada po siewie była na poziomie 45-55 roślin na m2. Należy jednak pamiętać, że zbyt gęsty rzepak ma tendencje do wynoszenia szyjki korzeniowej ku górze, a to stwarza niebezpieczeństwo, że w czasie mrozów ten ważny organ roślinny ulegnie uszkodzeniu. Słabszy rzepak częściej także przemarza, więc obsada po zimie ulega zazwyczaj silniejszej redukcji. Ostateczną obsadę roślin należy wyznaczyć dopiero na wiosnę, po ocenie przezimowania i na jej podstawie dokonywać dalszych decyzji agrotechnicznych.

KORZEŃ I SZYJKA PRAWDĘ NAM POWIEDZĄ

Przy ocenie najwięcej uwagi powinniśmy poświecić dwóm organom: korzeniowi i szyjce korzeniowej. Korzeń palowy powinien sięgać przynajmniej 20-25 cm w głąb gleby i wytworzyć wiele włośników. Mocny system korzeniowy to zapowiedź szybkiej wiosennej regeneracji i startu wiosennej wegetacji. Im bardziej rozwinięty, tym lepiej będzie pobierał dostępne składniki pokarmowe, a cała roślina będzie bardziej odporniejsza na stresy (wskutek zimy czy suszy). Następny newralgiczny organ rzepaku to szyjka korzeniowa – jest magazynem składników pokarmowych. Nawet jeśli wystąpią duże ubytki liści w czasie zimy, to uruchomione z niej zapasy sprawią, że roślina szybko się zregeneruje. To jednak organ bardzo wrażliwy na przemarzanie, szczególnie jeżeli jest wyniesiona zbyt wysoko ponad powierzchnię gleby (pąk wierzchołkowy nie powinien być usytuowany wyżej niż 3 cm nad ziemią).  Szyjka korzeniowa powinna osiągnąć średnicę przynajmniej 10 mm (najlepiej 15 mm i więcej).

ILE LIŚCI, TYLE ROZGAŁĘZIEŃ

 W dobrych warunkach wzrostu rośliny powinny wytworzyć przed zimą 8-12 liści rozdzielonych krótkimi międzywęźlami. Należy mieć jednak świadomość, że liczba liści w rozecie skorelowana jest z liczbą rozgałęzień, na których wiosną pojawiają się kwiatostany, a potem łuszczyny.  Można przyjąć, że na każdy liść rozetowy przypadnie w przyszłości ok. 0,7-0,9 rozgałęzienia. Stąd rozeta składająca się z ok. 8 liści wytworzy mniej więcej 5-6 rozgałęzień, 10 liści – 6-7, 12 liści – 9-10. Licząc liście, zwracamy także uwagę na objawy chorób: suchej zgnilizny kapustnych, czerni krzyżowych czy szarej pleśni. Należy pamiętać, że utrata liści w czasie zimy, kiedy stożek wzrostu i szyjka nie są przemrożone, nie ma większego znaczenia dla plonowania plantacji. Jednak rośliny z nieprzemrożonymi liśćmi szybciej się regenerują. Rzadziej przemarzają liście zdrowe, dobrze odżywione, usytuowane na krótkich ogonkach.

STAN ODŻYWIENIA

Warto też ocenić stan odżywienia roślin. W listopadzie czy grudniu część liści może przybierać odcień fioletowawy, co jest naturalną konsekwencją ograniczonego pobierania fosforu. Jeśli stanowisko nie jest ubogie w fosfor, pH jest uregulowane, a my zadbaliśmy o odpowiednią przedsiewną dawkę tego składnika, sytuację taką należy traktować jako przejściową. Martwić powinny blade, żółte i/lub purpurowe liście oznaczające poważne niedobory. Najczęstszy to niedobór azotu objawiający się żółknięciem najstarszych liści. Równie często mogą się pojawić deficyty potasu, siarki, magnezu, boru czy manganu. Jeśli zostaną one zdiagnozowane, jak najszybciej należy te składniki uzupełnić wraz z nastaniem wiosny. Niedobory można także stwierdzić po wizualnej ocenie korzenia. Klasycznym przykładem jest niedobór boru. Wystarczy wyrwać roślinę z ziemi i przekroić korzeń wzdłuż. Jeśli tuż przy szyjce pojawi się pusta przestrzeń, tzw. kawerna, wówczas jesteśmy pewni, że mamy do czynienia z niedoborem tego składnika. Wyrywając rośliny, warto również obejrzeć korzeń pod kątem żerowania śmietki kapuścianej, chowacza galasówka czy obecności kiły kapusty. Zazwyczaj rośliny intensywnie przebarwione na fioletowo lub purpurowo będą miały najsilniej uszkodzony korzeń. To one będą w pierwszej kolejności narażone na wymarznięcie.  

ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W LISTOPADOWYM WYDANIU MIESIĘCZNIKA "FARMER"

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (7)

  • rolnik 2018-12-01 11:10:22
    -11 C dzisiaj jest, najskuteczniejszy zabieg na robale
  • Maciek 2018-11-08 08:30:42
    Ja zastosowałem 170 gram mospilanu i 012l sparwiero i mszycy ani śladu
  • Miastowy 2018-11-08 07:17:38
    Glifosat
  • wirus 2018-11-07 18:49:55
    Środki na mszycę nie działają, wykupione wszystko z hurtowni, rzepaki przepadają.
    • kasia 2018-11-07 19:01:59
      Też z miesiąc temu mieliśmy problem w życie i właściwie pierwszy raz mieliśmy podobną sytuację bo chodząc po polu dosłownie spod nóg wylatywały roje i to aż czarno . Na szczęście środek zadziałał i jest spokój .
      • Marzena 2018-11-07 20:06:41
        Jaki jest najlepszy środek na mszyce
    • kor 2018-11-08 07:47:05
      Musisz zainwestować w coś ala inazuma lub podobne, dawkę też dać odpowiednią co do skali inwazji mszycy. Reszta środków tj. chloropyrofosy,dimeteat oraz perytroidy działają tak sobie albo w ogóle na mszyce.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.221.147.93
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!