- Ogólnie wiadomo, że odmiany mieszańcowe mają nieco lepszy wigor od odmian populacyjnych. Ich rozwój jesienią jest szybszy. Lepiej więc sprawdzają się w przypadku opóźnionych siewów. Jest jednak inny aspekt takiej sytuacji, który również należy brać pod uwagę- mówił Jacek Broniarz, kierownik Pracowni Badania Wartości Gospodarczej Odmian Roślin Oleistych i Włóknistych w Centralnym Ośrodku Badania Odmian Roślin Uprawnych w Słupi Wielkiej.

Jego zdaniem jeżeli wegetacja jesienią jest długa, a warunki pogodowe do rozwoju - optymalne wówczas odmiany mieszańcowe mogły niestety przerastać i uzyskiwać nadmiernie zaawansowany rozwój przedzimowy. Można w takim przypadku zastosować w miarę potrzeby fungicydy triazolowe, które mają właściwości regulatora wzrostu lub sam regulator wzrostu.

Ale niektóre odmiany populacyjne też zawierają w swoich opisach adnotację, że nadają się do siewu późnego? Jako termin opóźniony mamy na myśli pierwszych kilka dni września.

- Również wśród odmian populacyjnych są bardziej przydatne do nieco późniejszych siewów. Jeżeli siew jest wykonany do końca sierpnia - wtedy raczej nie ma problemu, aby rośliny osiągnęły właściwy rozwój przed wejściem w spoczynek zimowy. Natomiast, gdy zasiewy wykonywane są w pierwszych dniach września wówczas lepiej wybierać odmiany, które mają szybszy rozwój - dodał Broniarz.

Trzeba pamiętać, że termin siewu rzepaku uzależniony jest też od regionu kraju.

- Na północy i w części wschodniej Polski termin siewu powinien być wcześniejszy i tam siewy we wrześniu są zbyt późne i zawodne. Natomiast w rejonach zachodnich czy południowo-zachodnich siew rzepaku do 5 września jest dopuszczalny, ale raczej nie powinien być przekraczany. Wiele oczywiście zależy od przebiegu warunków pogodowych jesienią, już po wschodach. Generalnie rolnicy, którzy chcą uprawiać rzepak powinni zrobić wszystko, aby dochowywać właściwego dla danego rejonu terminu siewu - podkreślił Jacek Broniarz.