Nie tylko mróz odpowiedzialny jest za fatalny stan rzepaków na Kujawach. Okazuje się, że po wykopaniu roślin duża część korzeni jest porażona przez śmietkę kapuścianą. W jednym korzeniu bytowało najczęściej po kilka a nawet kilkanaście larw śmietki. W efekcie żerowania szkodnika powstawały rozległe i głębokie korytarze. Uszkodzenia jesienne są na tyle poważne, że w połączeniu z uszkodzeniami mrozowymi najczęściej doprowadziły do obumarcia rośliny. Te okazy, które przetrwały zimę z kolei są na tyle osłabione, że nie rokują na przyszłość.

Dlaczego? Głębokie uszkodzenie systemu korzeniowego (nałożenie się uszkodzeń mrozowych i tych spowodowanych przez szkodnika) z biegiem czasu doprowadzi do poważnych zaburzeń w pobieraniu wody i składników pokarmowych.

Mocno uszkodzony korzeń będzie słabo się regenerował, może gnić, a części wegetatywne w obliczu niedostatku wody  będą powoli się rozwijać i szybko więdnąć. Taka roślina będzie wykazywała oznaki niedoborów wielu pierwiastków, narażona jest na wylegnięcie i będzie wcześniej dojrzewać co grozi osypaniem się nasion jeszcze przed żniwami.

Warto zatem dobrze jeszcze raz zlustrować swoje rzepaczane plantacje i dobrze sprawdzić stan systemu korzeniowego. Może się okazać, że pomimo wszczęcia przez rośliny wegetacji z czasem taka roślina będzie słabnąć.

Na koniec należy ponownie zwrócić uwagę na to, że zakres szkód jaki jest spowodowany przez śmietkę z roku na rok praktycznie rośnie. Wielu uważa, że jest to następstwo wycofania zapraw insektycydowych, zawierających w swoim składzie substancje z grupy zakazanych neonikotynoidów. Wcześniej zaprawy takie chroniły rzepak przed atakiem szkodników przynajmniej w początkowych fazach jego rozwoju. Przypomnijmy również, że nie ma także żadnych zarejestrowanych nalistnych preparatów chemicznych skierowanych przeciwko śmietce. W związku z tym walka z tym szkodnikiem staje się coraz trudniejsza i jak pokazują ostatnie lata bardzo nierówna.

Podziel się swoimi obserwacjami na forum Farmera tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!