- Większość rolników nie zdąży z podorywką. W naszym regionie to dopiero drugi dzień pogody żniwnej. Na większość pól rolnicy nadal nie mogą wjechać, aby zebrać zboże. Dobrym rozwiązaniem w szybkim przygotowaniu pola pod rzepak będzie agregat uprawowy - mówi portalowi farmer.pl dr Danuta Leszczyńska z Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa PIB w Puławach. Specjalistka dodaje, że niektórzy naukowcy i praktycy twierdzą, że odmiany mieszańcowe rzepaku lepiej sprawdzają się w warunkach późnej orki.

Sposób uprawy i metoda siewu zależą od ilości czasu, jaki pozostaje do dyspozycji między zbiorem przedplonu, a następującym po nim siewem rzepaku. Co wybrać w sytuacji, kiedy jest go mało?

Zdaniem niektórych specjalistów na kilkufazową uprawę gleby pod rzepak z głębokim i intensywnym wymieszaniem słomy potrzeba aż 30 dni. Wówczas możliwe jest zastosowanie pługa. Również w sytuacji, kiedy optymalny siew odbywa się 10-14 dni po zbiorze przedplonu stosowanie pługa jest już niemożliwe. Wówczas zaleca się uprawę gleby przeprowadzić przy pomocy ciężkiego kultywatora o sztywnych łapach (grubera). Kiedy ten okres jest jeszcze mniejszy i wynosi 10 dni lub mniej możliwe jest już tylko przygotowanie gleby w minimalnym zakresie. Słoma po przedplonie powinna wówczas zostać sprzątnięta z pola. Przeważnie wtedy siew wykonuje się w formie bezpośredniej, ale trzeba pamiętać, że związane jest to z pewnym ryzykiem i może prowadzić do niezadowalających wyników.