Na świeżo założonej plantacji rzepaku zazwyczaj jako pierwsze pojawiają się pchełki ziemne. Ich obecność najlepiej stwierdzić wystawiając na polu rzepaku żółte naczynia. Naczynie powinno być napełnione wodą np. z kroplą płynu do mycia naczyń, który zmniejszy napięcie powierzchniowe cieczy. Pojemniki powinno się rozstawić około 20 m w głąb, licząc od brzegu pola.

W zależności od gatunku w żółtych naczyniach możemy wyłapać pchełkę czarną, czarnonogą, falistosmugą czy smużkowaną. W każdym przypadku szkodliwe są chrząszcze, które wgryzają w liścieniach oraz młodych liściach małe okrągłe otwory. Im młodszy rzepak tym jest bardziej wrażliwy na żerowanie tych szkodników. Pchełki masowo pojawiają się we wrześniu i październiku. Dlatego największe szkody wyrządzają na plantacjach z opóźnionych siewów. Wskazaniem do oprysku jest stwierdzenie 1 chrząszcza pchełki ziemnej na 1 mb rzędu.

Pchełka rzepakowa na plantacji rzepaku pojawia się nieco później. W przypadku tego gatunku szkodliwe są głównie larwy, które wgryzają się do nerwów liści i kontynuują swój żer w kierunki ogonka liściowego oraz szyjki korzeniowej. Przy masowym pojawie mogą powodować zamieranie całych roślin. Zwalcza się chrząszcze, i nie wolno dopuścić do złożenia przez nie jaj i wylęgu larw. Dla pchełki rzepakowej progiem ekonomicznej szkodliwości są 3 chrząszcze na 1 mb rzędu.

Niestety do zwalczania pchełek mamy zarejestrowanych tylko kilka możliwości. Większość z nich opartych jest na deltametrynie: Decis 2,5 EC, Decis Mega 50 EW, Delta 50 EW, Khoisan 25 EC, Patriot 100 EC. Dostępny jest jeszcze Sparviero, który zawiera lambda-cyhalotryne.

Związki te należą do pyretroidów. Warto zatem pamiętać, że najlepiej związki te radzą sobie ze zwalczaniem szkodników podczas, gdy temperatura powietrza jest niższa niż 20ᵒC. Czasem zdarza się, że przy wrześniowych opryskach musimy na to zwrócić uwagę.

Podobał się artykuł? Podziel się!