Warsztaty Zielone Pola stały się już tradycją. Co roku w wybranych lokalizacjach w Polsce rolnicy mogą zapoznać się z najnowszymi odmianami oraz nowoczesną agrotechniką zbóż i rzepaku. Spotkania te odbywają się na specjalnie w tym celu założonych poletkach demonstracyjnych. W ten sposób każdy uczestnik spotkania ma szansę osobiście sprawdzić jak prezentują się dane odmiany, zwłaszcza rzepaku ozimego i zbóż, bo przede wszystkim właśnie odmiany grają pierwsze skrzypce.

Odmiany prezentują doradcy firmy Osadkowski S.A., ale też i przedstawiciele firm hodowlano-nasiennych. Gośćmi specjalnymi spotkań w zależności od lokalizacji, w tym roku był dr Witold Szczepaniak z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, który przedstawił zagadnienia związane ze strategią nawożenia zbóż i rzepaku i prof. Marek Korbas z Instytutu Ochrony Roślin PIB w Poznaniu - znawca tematyki związanej z problemami chorobotwórczymi w uprawach.

Spotkanie w Leśmierzu odbyło się w Gospodarstwie Rolnym Państwa Dobrowolskich.

- Skupialiśmy się na zbożach i rzepaku. W Leśmierzu zaprezentowaliśmy kolekcję odmian rzepaku i pszenicy ozimej, ale w innych lokalizacjach pokazywaliśmy też pszenżyto, żyto i jęczmień ozimy - mówił Marcin Kaczmarek, kierownik Działu Doradztwa i Rozwoju Osadkowski SA.

- Zielone Pola to cykle wszystkich spotkań, które organizuje firma Osadkowski. To nie tylko te z przełomu maja i czerwca, ale także spotkania kukurydziane (wrzesień, październik), gdzie prezentowane są odmiany, zbiór i ważony jest plon nasion. To są także spotkania w styczniu i lutym, gdzie omawiamy tematy wiosenne pod zboża i rzepak - dodał Kaczmarek.

Na wszystkich dniach pola firmy zastosowane są technologie proponowane przez Osadkowski. Opierają się one na rozwiązaniach różnych firm chemicznych i nawozowych, a nie na współpracy np. z jednym koncernem.

Jak prezentowały się uprawy w tym roku?

- Stan roślin, mimo tej skróconej wegetacji wiosennej, jest całkiem dobry. W zależności od lokalizacji, gleb i od sposobu prowadzenia plantacji nie jest już tak idealnie, bo można zaobserwować różnice, ale generalnie notowania plonotwórcze tych upraw są dobre. Wiele zależy od tego, kiedy została zastosowana pierwsza dawka azotu. Tam, gdzie ta pierwsza dawka azotu była spóźniona - kwietniowa - tam rośliny są słabiej rozwinięte, charakteryzują się tzw. pokwitaniem, czyli w późnym okresie rzepak dostał azot i wypuścił jeszcze pędy kwitnące przypominające te po uszkodzeniach, bądź przymrozkach - ocenia Marcin Kaczmarek.