Przedstawiciele firmy pokazują na niedawno skoszonych polach rzepaku różnice na niekorzyść czystości fitosanitarnej, gdzie słabiej chroniono plantacje przed szkodliwością chowaczy łodygowych takich jak chowacz brukwiaczek i czterozębny.


- Na lustrowanych swoich polach - podczas koszenia pól rzepaku, rolnik może bowiem zauważyć, że część łodyg oraz korzeni jest całkowicie zbutwiała - brązowa - informują doradcy PROCAM.

- Myślę, że pierwotną przyczyną takiego stanu rzeczy jest żerowanie larw chowaczy łodygowych, a następnie wtórnie wewnątrz łodyg (stąd środki są całe puste bez rdzenia częściowo zachowanymi odchodami po żerujących larwach, na odchodach jak na pożywkach rozwijają się patogeny saprofityczne) rozwijają się bakterie i grzyby saprofityczne tak jakbyśmy mieli do czynienia z mokrą zgnilizną - uważa Maciej Bromirski, który wykonał analizę.

Takie łodygi po pierwsze wylegały po drugie dawały też mniejszy plon.

- Na tych łodygach przy szyi korzeniowej nie zidentyfikowałem żadnych owocników suchej zgnilizny kapustnych oraz sklerot zgnilizny twardzikowej, co świadczy o prawdopodobieństwie powyższej teorii. Wewnątrz pustej łodygi rzepaku można znaleźć bardzo dużo pomarańczowych larw - są to najprawdopodobniej larwy pasożytniczych pryszczarków, których samice lubią składać jaja w takich środowiskach. Owady te nie mają jakiegokolwiek wpływu na zdrowotność rzepaku. Nie jest to także larwa pryszczarka kapustnika, które jest koloru biało kremowo przezroczystego - dodaje Bromirski z PROCAM.

Podobał się artykuł? Podziel się!