Duża część zmian i przebarwień jest odwracalna i ma charakter przejściowy. Jest to najczęściej związane z obniżającą się temperaturą. Jeśli rzeczywiście objawy pojawiły się wraz z chłodami nie należy się tym zbytnio przejmować. Prawdopodobnie wiosną ustąpią.

Najczęściej w rzepaku obserwuje się fioletowe przebarwienia liści, co oznacza niedobór fosforu. To naturalny objaw w obliczu spadków temperatur. Fosfor bowiem przestaje być dostępny w temperaturze poniżej 12°C.

Żółte, pomarańczowe liście to najczęściej z kolei deficytu azotu. Cała roślina natomiast jest bladozielona. Takie objawy silnie występują najczęściej, gdy rzepak zasialiśmy na stanowisku z przyoraną słomą zbóż, bez uwzględnienia dodatku azotu poprawiającego stosunek C:N (węgla do azotu). Po przyoraniu słomy, drobnoustroje znajdujące się w glebie zużywają dużą część azotu mineralnego, nie pozostawiając go roślinie uprawnej.

Marmurkowe przejaśnienia na liściach to najczęstsze objawy deficytu magnezu oraz siarki. Z kolei kawerny na przekroju korzenia to wyraźny już objaw niedoboru boru.

Na fragmentach pól z zagęszczoną glebą (nawrocia, koleiny) mogą pojawić się rośliny z pożółkłymi liśćmi co najczęściej związane jest z niedoborem manganu.

W przypadku silnych i placowo występujących objawów niedoborów wielu pierwiastków warto sprawdzić jak wygląda korzeń rzepaku. Może się okazać, że oznaki te to konsekwencje silnego uszkodzenia korzenia przesz szkodniki (śmietkę kapuścianą czy chowacza galasówka). Taki korzeń ma problemy z pobieraniem składników pokarmowych, stąd wyraźne objawy. Roślina taka prawdopodobnie nie przetrwa zimy.

Podobał się artykuł? Podziel się!