Zakłady tłuszczowe i nawet same firmy chemiczne radzą rolnikom, żeby nie wydejmowali pochopnych decyzji w sprawie likwidacji plantacji rzepaku. Prawdopodobnie w tym roku z powodu słabego przezimowania roślin, będzie brakowało surowca na rynku i przez to może być on drogi. Ale na razie to tylko wróżenie z fusów. Prawdą jest jednak, że rzepaki są słabe. Ale jaka obsada roślin pozwala nam zadecydować o tym, żeby zostawić uprawę i liczyć na dobre zbiory?

Uzależnione jest to od wielu czynników, na przykład od gleby. Na glebach żyznych i na plantacjach, które są wysiane dość wcześnie, co jest raczej w tym sezonie rzadko spotykane, rzepakowi do wydania zadowalającego plonu wystarcza obsada nawet 13-15 szt./m2 równomiernie rozmieszczonych na polu. Ale na glebach słabszych i mniej żyznych do dalszego prowadzenia należy zostawić łan o obsadzie powyżej 30 roślin/m².

Rośliny, które nie weszły w okres spoczynku zimowego wyrośnięte, powinny mieć na wiosnę obsadę powyżej 60-70 szt./m2. Stan ten jest poprawny w wypadku wymarznięcia rzepaku. Wówczas wypadają tylko najsłabsze rośliny, ale na podmokłych terenach wypadają zazwyczaj wszystkie.