PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Przed zimą warto ocenić stan plantacji rzepaku

Przed zimą warto ocenić stan plantacji rzepaku

Autor: farmer.pl/anko

Dodano: 13-11-2014 11:36

Tagi:

W zależności od terminu siewu, dostępności wody, obecności szkodników i sposobu jesiennego prowadzenia plantacji stan rozwoju rzepaku bywa różny. Jednym słowem jakie prowadzenie plantacji taki ich stan. Martwi wysoka jak na tę porę roku temperatura i brak ochłodzenia. Rzepak bowiem to roślina, która wymaga stopniowego i długotrwałego hartowania.



Są plantacje, głównie na południu, na których rzepak jest już w stadium 8-10 liści, a to warunek optymalnego wykształcenia struktury plonu i "książkowe" optimum jakie rośliny powinny przed zimą osiągnąć. Obecnie obserwujemy nieznaczne spowolnienie wzrostu rzepaku. Duże, grube i ciemnozielone blaszki liściowe świadczą o dobry odżywieniu roślin.

Część liści może przybierać już odcień fioletowawy, co jest skutkiem ograniczonego pobierania fosforu.
Na plantacjach gdzie zastosowano optymalne nawożenie, a pogoda okazała się bardziej łaskawa i zanotowano tam dobry rozkład opadów - system korzeniowy jest głęboki, a szyjka korzeniowa gruba, mocna i coraz niżej osadzona (ciągle jednak umiejscowiona zbyt wysoko, co w przypadku nagłej zimy nie rokuje dobrze).

Na plantacjach gdzie zastosowano zbyt wysokie dawki azotu liście są zbyt duże, cienkie, szyjka korzeniowa wyniesiona znacznie nad powierzchnie gleby. Korzeń płytki z licznymi korzeniami bocznymi. Tu istnieje obawa o gorsze przezimowanie.

W rejonach nękanych suszą , rzepaki są słabsze a same rośliny w różnych fazach rozwojowych. Mogą również odczuwać niedobory pewnych składników. Warto sprawdzić czy nie cierpią na niedobór boru (pobieranie tego składnika w dużej mierze zależy od wilgotności gleby). Wystarczy wyrwać roślinę z ziemi i przekroić korzeń wzdłuż. Jeśli tuż przy szyjce pojawi się pusta przestrzeń tzw. kawerna jesteśmy pewni, że mamy do czynienia z niedoborem boru. Wyrywając korzenie warto również obejrzeń je pod kątem żerowania śmietki kapuścianej. Objawy żerowania są teraz bardzo widoczne.

Wychodząc na spacer warto przeliczyć obsadę roślin czy oscyluję ona na takim poziomie jaki planowaliśmy osiągnąć siejąc rzepak. Obsada może być zredukowana na skutek słabych wschodów, które lokalnie rzeczywiście bywały kiepskie. Cześć roślin mogła wypaść po zbyt mocnym uszkodzeniu przez szkodniki jesienne.

Warto zwrócić uwagę na stan fitosanitarny roślin. Obecnie na roślinie zwłaszcza niechronionych wyraźnie można zaobserwować objawy suchej zgnilizny w postaci szarych plam, po środku których widoczne są czarne punkciki (piknidia). Od kilku dni SPEC (system prognozowania zagrożenia rzepaku przez suchą zgniliznę kapustnych) nie notuję już w powietrzu wysokiego stężenia zarodników grzyba. Oznacza to, że świeżych infekcji jesienią już nie będzie, grzyb dalej będzie się rozwijał wiosną.

W tym roku dużym problemem okazały się szkodniki, o czym na bieżąca Państwa informowaliśmy. Na początku wegetacji pojawił się lokalnie w dużym nasileniu gnatarz rzepakowiec oraz tantniś krzyżowiaczek. Na południu rolnicy walczyli ze ślimakami. W pewnych regionach zanotowano też inwazję śmietki kapuścianki, ci którzy nie wykonali zabiegu insektycydowego na czas, mogą obecnie obserwować dość już spore uszkodzenia korzeni wyrządzone przez larwy tego szkodnika. Pchełki na początku wegetacji pojawiły się sporadycznie, ale pod koniec października ich populacja znacznie wzrosła uszkadzając lokalnie wiele plantacji rzepaku. Przez całą jesień, zwłaszcza w rejonach suchszych dały się we znaki mszyce i jak się okazuje ciągle są one w uprawach rzepaku aktywne. Duża część rolników deklaruje, że w okresie jesiennym stosowała przeciwko szkodnikom 2-3 krotne zabiegi insektycydowe.

Obecnie fizjologicznie rzepak jest słabo przygotowany do zimy, brak chłodów nie hartuje go a wręcz przeciwnie zachęca do tworzenia kolejnych liści. Są plantacje nadmiernie rozwinięte, z wysokim umiejscowieniem szyjki korzeniowej względem powierzchni ziemi. Słabsze plantacje z rejonów posusznych bywają niedożywione i tam również istnieje obawa, że rzepak nie zgromadzi wystarczającej ilości składników pokarmowych przed zimą. Wszystko w dużej mierze zależało jednak od tego jakie decyzje były podejmowane przez rolnika w obliczu niedoboru wody jaki panował tam na przestrzeni jesieni.

Jeśli chodzi o zachwaszczenie plantacji też bywa różnie. Oczywiście wszystko zależy od przyjętej taktyki zwalczania chwastów. W tym roku często lokalnie było to utrudnione ze względu na zbyt słabo uwilgotnioną glebę.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.158.194.80
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!