W optymalnych warunkach, podczas ciepłej i słonecznej pogody na 1m² plantacji rzepaku powinno pracować od 4 do 6 pszczół. Aby zapylenie rzepaku można było uznać za dobre, w czasie jego kwitnienia na każdy hektar plantacji powinno przypadać 4-5 rodzin pszczelich. Niestety, choć rzepak w wielu regionach rozpoczął kwitnienie, w rzepaku trudno odnaleźć tak potrzebne do zapylania kwiatów owady zapylające.

Jeśli taka niekorzystna sytuacja będzie trwała dłużej, będzie nadal chłodno, wietrznie oraz przelotnie będzie padać, należy liczyć się że pszczoły i inne pszczołowate niechętnie będą odwiedzać rzepak. Taka sytuacja może odbić się negatywnie na plonowaniu rzepaku.

Plony rzepaku w dużej mierze zależą od intensywności pracy pszczół i innych owadów zapylających na plantacji. Ocenia się, że dzięki zapylaniu rzepaku przez pszczoły następuje wzrost plonu nasion o 10- 30 proc. Obecność pszczół na plantacji gwarantuje skrócenie kwitnienia łanu, zwiększenie współczynnika zawiązywania nasion, wcześniejsze uformowanie i dojrzewanie łuszczyn oraz zwiększenie liczby i jakości zawiązywanych nasion w łuszczynie.

Odrębną sprawą jest prawidłowa przeprowadzona ochrona rzepaku w czasie jego kwitnienia. Decydując się na zbiegi insektycydowe pamiętajmy o pszczołach. Należy mieć świadomość, że nie sprzyjająca pogoda dla pszczół jest także niekorzystna dla szkodników. Ich aktywność w takich warunkach również jest znikoma i często zabieg ochrony roślin może okazać się zbędny.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!