Istnieje kilka zagrożeń, na które rzepak jest narażony w tym okresie.

Na kwitnienie wpływa temperatura, która nie tylko warunkuje termin kwitnienia, ale determinuje również jego jakość. Duże różnice temperatur jakie ciągle obserwujemy pomiędzy dniem a nocą mogą być przyczyną destrukcji zalążni, wpływając tym samym na liczbę płodnych kwiatków, a w rezultacie na plon końcowy rzepaku.

Jeśli chodzi o słodyszka to nie obserwuje się póki co gwałtownych jego nalotów. Są plantacje gdzie ciągle nie zanotowano tego szkodnika powyżej progu szkodliwości. Można zaobserwować, że słodyszek w ostatnich dniach nieco spowolnił swoją aktywność.

Plony rzepaku w dużej mierze zależą również od intensywności pracy pszczół i innych owadów zapylających. Gdy rzepak kwitnąć będzie krótko, a do tego będzie chłodno, wietrznie oraz deszczowo może się okazać, że pszczoły nie zapylą dużej ilości kwiatów. Zjawisko to może potęgować fakt, iż wiele atrakcyjnych dla zapylaczy roślin aktualnie kwitnie np. mniszek lekarski.

Zagrożeniem dla kwitnącego rzepaku mogą okazać się jeszcze prawdopodobne w tym okresie ewentualne przymrozki. Największą wrażliwość na to zjawisko rośliny wykazują przed początkiem kwitnienia i przez następne dwie dekady. Wystąpienie przymrozków przyczynia się do uszkadzania kwiatów i zawiązków łuszczyn głównie pędu głównego.

Niebezpieczeństwem jest też długotrwały okres posuchy, który może spowodować, że z powodu braku wody, roślina sama zredukuje liczbę łuszczyn. Uważa się, że największy wpływ suszy na spadek plonu nasion rzepaku ma miejsce właśnie w fazie kwitnienia.

Podobał się artykuł? Podziel się!